sobota, 23 października 2010

'Indian Time'

Dziś krótko..
Shayneen miała swój "Indian Time", pewnie mało kto wie co to jest w ogóle;), i wreszcie podesłała fotki moich letnich syropków :). Butelki obklejałem korą brzozową.
 Piękne zdjęcia zrobiła, artystyczne. Niczym z jakiejś wystawy wyrobów agroturystycznych ;)

Mało zużyła przez tyle czasu. Ja już wypiłem 2.5 butelki syropku, i jedną butelkę miodziku na chlebek :)..1 butelka starcza na 10 litrów wody, bo gęściejszy i słodszy od kupnych. A wodę warto też zamrażać przed użyciem, potem rozmrożoną używać do picia. Ma wtedy inną budowę cząsteczek, zdrowsza.
Woda strukturyzowana

Parę dni temu robiłem ciasto na placuszki z jabłkami, a zostało mi wody po gotowaniu dyni, to dodałem do tego ciasta. Piękne wyszło, kremowe. A po usmażeniu polewam jeszcze też syropem sosnowym trochę :)

Pod sufitem w pokoju, wzdłuż belki, jakiś mały pajączek poprzeciągał nitki pajęczyny. Namęczył się biedak, bo idzie dosłownie od ściany do ściany, 5m długości..

My TuT TuT - John Fogerty

8 komentarzy:

shiraja pisze...

o rany- ty jesteś uzdolniony bardzo wszelako :) Rozbudowa domku, naprawa autka a teraz te cudne syropy i miodzik - 'sosna i kasztany' mnie zaintrygowały bardzo. To musi obłędnie smakować- mniammmmmmmmmm :) Pozdrowionka
PS a zapomniałam jeszcze o pieczeniu ciast :)

Shayneen pisze...

No, miałam "Indian Time" :) W ogóle to najchętniej żyłabym właśnie w takim rytmie - wyznaczanym przez pory roku, pogodę, "chcę, a nie muszę"... Kod genetyczny??? :)))
A syropki i miodziki staram się oszczędzać - wszak cała zima przed nami :)

Asia i Wojtek pisze...

Jestem pod wrażeniem! I miody, i syropy, i wszystko artystyczno-ekologiczne, i ciasto, i remont. Grey Wolf - Ty istniejesz naprawdę?

OLQA pisze...

Jakie czadowe butelki a zawartość pewnie przesmaczna-pełen podziw!!!!!

folkmyself pisze...

Ależ pięknie ozdobione butelki!

Issy pisze...

Szalenie podobaja mi sie te etykiety! Jestem pewna, ze i zawartosc nie rozczarowuje :)

polowa pisze...

te syropy muszą być bardzo zdrowe i przepyszne, etykiety super, podobają mi się bardzo. Pozdrowionka

Grey Wolf pisze...

Nom tu trzeba robić 10 rzeczy naraz, nie da się zrobić jednej i spocząć na laurach :)..wszystko ma swój cykl 'technologiczny'..coś się przytnie, to trzeba gdzieś zaszpachlować, czekać aż wyschnie, potem z malowaniem to samo, i w tym czasie wziąć się za inną robotę..a po za tym jedno robić cały dzień to za monotonne ;)
Mi smakują, Shayneen też mówi, że pyszne, i stawiają na nogi :))
Przeważnie się na takich chęciach kończy, i wraca do rzeczywistości ;)..ja właśnie robię 'co chcę, a nie muszę' :D