sobota, 1 stycznia 2011

Ponca..cz.2 - Prairie Flower

Wracając do Historii plemienia Ponca, krótka opowieść o córce Wodza Siedzącego Niedźwiedzia..
The Legend of Prairie Flower

Jedną z najbardziej intrygujących ludowych opowieści z dawnych dni, okolic miasta Milford w Nebrasce, jest o indiańskiej księżniczce pochowanej gdzieś w pobliżu Milford. Ta opowieść ma różne wersje z powodu tradycji przekazu ustnego historii przez wiele generacji. Jej historia jest dotykaniem i interesującą częścią dziedzictwa Milford.
W 1877, plemię Ponca, żyjąc wzdłuż rzeki Niobrara, zostało zmuszone do przeniesienia na Terytorium Indiańskie w Oklahomie przez żołnierzy Armii U.S. Następujące relacje mówią o młodej Indiańskiej dziewczynie nazywanej Kwiat Prerii (Prairie Flower), córce Wodza, która zmarła przedwczesną śmiercią na szlaku i została pochowana przez mieszkańców Milford.
Zapiski E.A.Howarda wskazują, że plemię Ponca przybyło do Milford 6 czerwca 1877. Stwierdza on tam, że były straszne burze w tym czasie, potęgujące problemy dla Indian. Wiele kobiet i dzieci nie były przygotowanych do takich warunków pogodowych w ich podróży, a urazy, lub gruźlica zabrało życie paru członkom plemienia — jedną z nich była Indiańska księżniczka, Prairie Flower.
W tej nieludzkiej wędrówce do Oklahomy byli pędzeni jak stado bydła w wozach i pieszo. Starszyzna, chorzy i młodzi cierpieli nieubłagalnie, wielu z nich zmarło. Także żona Stojącego Niedźwiedzia, Shines White.
Historyk, W.W. Cox, odnotował, że kłopoty zaczęły się gdy wóz wywrócił się, zabijając jedno z dzieci. Jednocześnie Prairie Flower zachorowała i umarła niedługo potem. Jej śmierć została odebrana jako zły omen, wprowadzając zamęt w indiańskim szyku. Wtedy też nastąpiło starcie  między plemieniem a białymi kierowcami, który ostatecznie skończył się rozejmem.
Inna wersja historii, opowiedziana przez doktora Stanley Welch, oświadcza, że Kwiat Prerii umarła na gruźlicę w Camden, i została przewieziona do Milford w celu pogrzebu. Również mówi, że jego matka, Maria Welch, wykonała dla niej ubranie pogrzebowe, a stolarze z Milford wyrzeźbili jej trumnę.
Jej życzeniem było sprawienie chrześcijańskiego pogrzebu, prawdopodobnie wraz z innymi członkami plemienia Ponca.
W rezultacie, po dotarciu do Rezerwatu, 158 z 768 członków plemienia zmarło z wycieńczenia, wliczając w to tym razem także dwunastoletniego syna Wodza [czyli pozostał sam, tak to Biali go uszczęśliwili]. Wszystkie krowy i większość ich koni zmarło także. Pozostali na pastwie Białych.
 wg. Milford History&Essortment
źródła Niobrara River, morze kosaćców

Qrcze, gdyby nie ułamkowa przewaga materii nad antymaterią w ogóle nie byłoby wszechświata w takiej formie jaki istnieje! ..wszystkie gwiazdy to pozostałości tego 1% materii, albo i 0.1%..tak to by nic nie było, tylko nicość..
A gdyby nie kataklizm na Ziemi parę milionów lat temu, ewoluowałyby dalej dinozaury, stałyby się też rozumne, a ssaki byłyby tylko małymi myszoludkami :)

Dzizus, niedawno był reportaż ukazujący całą fałszywość i naciąganie smsowego konkursu 10.000 do wygrania, oczywiście na bezpłatny numer, z Hajzerem w roli głównej, to zaraz pojawiły się reklamy już nie 10, a 20.000..paranoja..wszystkie chwyty dozwolone..naiwnych nie brakuje, sami się rodzą..

Jak najszybciej zbić fortunę ? - nagrać jakąś głupią piosenkę po chińsku, i wydać tam w milionowym nakładzie ;p

Jak tam po noworocznych balach na Titanicu ?..hmm, a Titanica budowali specjaliści..Arkę Noego amatorzy..
Nie życzcie sobie zdrowia, tylko szczęścia, Na Titaniku też mieli zdrowie ;)

W TV ciągle ta sama papka, rozmiękczająca mózgi, aż się nie chce już słuchać, jak nie sensacje, to propaganda sukcesu lub klęski..
Znów temat dzieciaków, że za mało, trza się brać za 'produkcję'..a nikt nie pomyśli, że luźniej, mniej potrzebnych surowców, energii, mniej wytwarzanych śmieci, mniej ścieków ;)..już słyszę, te lamenty o stratach w gospodarce..
Ludzie powinni być o połowę mniejsi, wszystkiego mniej by potrzeba, miejsca, żywności, mieszkań, przedmiotów..
Spać, spać, całe dnie..czemu człowiek nie może zimować jak niedźwiedź :)..
Był już Dzień Pocałunków, Dzień bez Bielizny, to teraz jaki ? ;)
                                        Kto chce poczytać? :)

 -----------
Mądrość Indian
" Przyjaźń stanowi poważny sprawdzian naszego charakteru. Łatwo być lojalnym wobec swojej rodziny, klanu, gdyż ta sama krew płynie w naszych żyłach. Miłość między kobietą i mężczyzną opiera się na naturalnym instynkcie i nie jest wolna od pożądania i egoizmu. Ale posiadanie przyjaciela i bycie prawdziwym we wszystkich próbach sprawdzających tę przyjaźń jest tym co wyróżnia człowieka. "
- Charles Alexander Eastman [Ohiyesa] (1858-1939), Santee Siuks
Ohiyesa w pełnym ceremonialnym stroju w wieku 69 lat 

Music

14 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Kruchab:
Lepiej, żeby ludzkość wyginęła, bo będzie mniej śmieci? Sorry, ale jak dla mnie to trywialne myślenie. A fakt faktem dzieci jest coraz mniej. Ty już tego nie odczujesz, ale przyszłe pokolenia tak.

moje trawy pisze...

cos widze powitales nowy rok w marnym nastroju,a mowilam wyrzuc tv :),ja na twoim miejscu majac taka chate w dziczy cieszylabym sie na nadejscie wiosny ,a co do swiata to zmienic sie nie da mozemy zmienic tylko siebie.Marta.

Justi pisze...

Co do dzieci to, pomijając temat śmieci, wymyślmy najpierw jak podwyższyć minimalnie standard życia i nasze warunki, żeby było jak te dzieci wychowywać. "Zrobić" sobie to nie problem, ale zapewnić start w życiu i owszem:(
Książką mnie zaintrygowałeś, ustawiam się w kolejce do czytania. Ja polecam Never Cry Wolf autor: Farley Mowat.

Anonimowy pisze...

Wilku ...Najlepszego w Nowym Roku!....taką porą w puszczy nie mogąc zapaść w sen zimowy pozostawanie sam na sam z TV może być ryzykowne;) całe szczęście że masz jeszcze swoją pasję .... czytanie baśni o indianach i kowbojach zgłębianie wiedzy historii pod każdym względem jest pozytywne

Magdalena pisze...

Hejka Szary Wilku ! ales pesymistycznie pozegnal ten stary ,a powital Nowy Rok !!! Widze ,ze zimowa deprecha zaczyna do Ciebie " zagladac " ,a taki byles zadowolony w te swieta i w dobrym humorze ....Pisac w nowy rok o pogrzebach to chyba lekkie przegiecie ...Gdybys sie jeszcze napil to rozumiem ,ale domyslam ,sie ,ze nie !Moje Trawy dobrze pisze ....Czekaj na wiosne ,bo teraz to juz z gorki i dnia bedzie przybywac ;) Mam nadzieje ,ze nastepny post bedzie weselszy ...Zdrowia i pogody ducha zycze !!!!!!!!!!!

aneta pisze...

Zaciekawiło mnie: czy wiadomo coś jeszcze na temat tej księżniczki? Czy są jakieś legendy, podania, fakty o jej życiu? Czy były tylko wzmianki o jej nagłej śmierci?

Grey Wolf pisze...

Krucha- o, pierwsza byłaś w nowym roku!, czyli ładny będzie :D..Ziemia nie należy do ludzi, to ludzie przynależą do Ziemi ;)..a w Chinach dalej jest polityka 1 dziecka..każdy płaci na emeryturę, i gdzie te pieniądze? ;p
Moje Trawy-rok jak co roku ;)..no wiosną nowa energia wstępuje..słoneczna :)..każdy się zmienia, tylko w którą stronę :D
Justi- nom właśnie, żeby godziwie żyły, nie głodowały często..'robi' się krótko, a potem długo problemy :)..filmu nie widziałem (trza będzie spróbować ściągnąć :)), za to książkę czytałem, ma tytuł 'Nie taki straszny wilk'..
Anonim.- Fenks ;)..no trza się łapać czegoś :)
Magdalena- co ma wisieć, nie utonie ;)..już parę minut dzień dłuższy :)
Aneta- no właśnie nic innego nie znalazłem, za krótko była na tym świecie :/..a Indianie nie pisali takich rzeczy..

Ataner pisze...

Zatem szczesliwego Nowego Roku Grey Wolfie!
Zacytowana przez ciebie madrosc indianska jest wiecznie aktualna.
My ludzie to takie dziwne stworzenia jestesmy, ciagle za czyms gonimy i zawsze nam malo.
Nieliczni z nas potrafia zyc w zgodzie z natura
i czerpac z tego przyjemnosc.
Wszystkiego najlepszego zyczy Ataner.

Anonimowy pisze...

Kruchab:
Ale nota bene, w Chinach już dawno jest przeludnienie, więc Ty Polski do Chin nie porównuj...

Grey Wolf pisze...

Ataner- nom dać komuś palca, to chce rękę ;)..człowiek jako jedyne zwierzę ma świadomość śmierci, a czyni wszystko jakby miał żyć wiecznie..
Szczęśliwego!
Krucha- w Polsce też człowiek na człowieku..a teraz dzieci nie do kochania, tylko jako lokata kapitału..

Anonimowy pisze...

Nie prawda. Pamiętam, jak dwa lata temu w pobliskiej miejscowości ode mnie do zerówki było tylko 9 dzieci. Nie jest dobrze...

Anonimowy pisze...

A poza tym mój znajomy był w Chinach, i wie jak tam jest.

Grey Wolf pisze...

no na wsiach coraz mniej, a dużo młodych ucieka do miasta, za granicę..a tak to znajdź miejsce w żłobku, przedszkolu!..

Grey Wolf pisze...

nikt wszystkiego nie wie..