piątek, 14 stycznia 2011

Bariera przeciwpowodziowa..

Natchnęło mnie, i wymyśliłem konstrukcję przeciwpowodziową..lekka, tania, łatwa w montażu..
zwłaszcza na brzegi, rozlewiska rzek, gdzie grunt jest miękki..samozagłębiająca się w ziemi pod ciśnieniem wody, napełniana od góry wodą z rzeki. Napór wody na dolną część chroni też przed przewróceniem. Wykonać można z lekkiego, odpornego tworzywa, np. typu PET (z tego co i butelki).
Łączone w ciąg na trapezowy wpust. Aby można było nasunąć od góry i łączyć przyjąłem długość ramienia 1 metr, co daje ok. 1.60 m wysokości, długości np. 2 metry. Wystarczająco do podwyższenia wału w newralgicznych miejscach. A 4-12 dorosłych osób bez trudu ułożą szybko cały potrzebny odcinek.
Wymiary można oczywiście stosować różne.
Problem tylko w tym, że taka akcja byłaby mało medialna ;)..co innego pokazywać tysiące osób zaangażowanych w sypanie worków z piaskiem, noszeniem, układaniem, wylewających siódme poty, cały dzień i noc..a co innego parę osób 'spacerujących' z 'bloczkami', i układających spokojnie, bez sensacji 100 metrów zapory w pół godziny :)
A na wyrwy w wale, do zatamowania przerw, wymyśliłem taką podwójną konstrukcję
ta konstrukcja może mieć np. i 5 metrów wysokości. Z jednej strony w dolnej części muszą być otwory do samoczynnego napełniania się wodą. Całość musiałaby być opuszczana małym dźwigiem. Przy stopniowym zanurzaniu, woda wlewałaby się miedzy ścianki, zwiększając ciężar własny bloczka, i powodując osiadanie na dnie.
Może kiedyś ktoś to wykorzysta. :D
Są teraz różne drogie konstrukcje jak płotki metalowe, czy bariery metalowe, ale nadają się raczej dla nielicznych. Rękawy wodne też w wielu miejscach nie zdadzą egzaminu, i po za tym są niskie.
Moja konstrukcja po małej modernizacji od spodu, też nadawałaby się na twardy grunt, asfalt, itp. Dolne 'nóżki' musiałyby być wyprofilowane na płasko, i np. wyłożone dodatkowo warstwą gumy, pianki.
I tak nic tańszego i prostszego nie znalazłoby się..tylko może właśnie byłyby za tanie ;)..a teraz tylko zysk się liczy, nawet przy powodzi..

Teraz trochę z innej beczki..Planeta bez małp?
Z powierzchni Ziemi znikają szympansy. Liczba ich spadła w centralnej Afryce z ponad miliona do 200tys. i dalej maleje..Nic dziwnego, wg. różnych źródeł znika tam 2-4 mln ha lasów tropikalnych rocznie! W ślad za maszynami wkraczają kłusownicy. Kiedyś tusze z dzikich zwierząt były rzadkością na bazarach, teraz proceder ten rozwinął się na niespotykaną skalę.WWF podaje, że mięso z dzikich zwierząt, niemal pięciokrotnie tańsze niż hodowlanych, jest źródłem białka dla 34mln mieszkańców doliny rzeki Zair. Tylko w Kongu zjada się milion ton takiego mięsa rocznie. Głównie antylop i małp. Samych goryli i szympansów każdego roku ginie z rąk kłusowników 3-6 tysięcy..
Przeżyją silniejsi..a potem ludzie zjedzą ludzi..

Co doprowadziło do upadku peruwiańskiego ludu Nazca?
Żyli wzdłuż rzeki Rio Grande w oazach otoczonych pustyniami. Aby umożliwić uprawę kukurydzy i bawełny, stworzyli system irygacyjny. Ale jednocześnie powiększali pola wycinając drzewa Huarango, przypominające akację,

których korzenie zatrzymywały wodę gruntową i powstrzymywały erozję. Wykarczowanie lasów doprowadziło do ekologicznej katastrofy.
Rio Grande z Kosmosu 
Czyli Historia lubi się powtarzać, tylko teraz na jeszcze większą skalę..

Za namową Justi obejrzałem film Never Cry Wolf, prawie dwie godziny zleciały jak biczem strzelił, a jeszcze był niedosyt :)..znudzonym telewizornią polecam! ;)
Dzizus..wyprowadził starszego, wiernego psa na przejazd kolejowy, czekał cierpliwie na pociąg, przed samą lokomotywą uskoczył, pies nie zdążył..mam przed oczami jego zdziwienie na wyłaniające się nagle zza nóg światła lokomotywy..parę metrów przed nim..żadnego czasu na reakcję :/
[Pies na torach]
Człowiek to brzmi dumnie..tylko z której strony..
Music
 Bring me to life Wolf Tribute

13 komentarzy:

czaroffnica pisze...

dużo gatunków zwierząt w ostatnich latach ginie lub wymiera bezpowrotnie.
ostatni przykład- organizowane są akcje wyjazdów na biegun, żeby ratować wygłodzone niedźwiedzie polarne dryfujące od tygodni na krach. wieczna zmarzlina się kruszy i rozmarza, co zaburzyło równowagę w tamtejszym ekosystemie ; niedźwiedzie nie mogą rozpocząć swoich wędrówek, rzucają się rozpaczliwie na dryfujące kry lub zagryzają się nawzajem-walcząc o przeżycie...
przykłady z ostatnich lat/miesięcy można mnożyć!

p.s.
appropo eutrofizacji jeziora- jest ona wynikiem gospodarczej działalności człowieka bez wątpienia. wystarczy 28 dni, żeby jezioro zarosło glonami i zaginęło. wystarczy też 28 dni na fermentacje metanową w oczyszczalni ścieków, żeby uzdatnić wodę. puentę niech sobie każdy sam dopisze- według uznania ;)

pozdrawiam!

aneta pisze...

Jako doświadczona zawodowo, to muszę wtrącić trzy grosze:) PET to nie za bardzo, będzie kłopot z wytworzeniem takich elementów. Moim zdaniem lepszy będzie PVC. Po pierwszy tańszy niż PET po drugie łatwiej go spawać, bo z tego co narysowałeś, to jest wielościan i dwa boki raczej powinny być spawane. Chyba, że przemyśleć dół tego zbiornika i zrobić konstrukcję prawie "płaskodenną" z mniejszymi kilkoma przegięciami do środka. Wówczas można by było zastosować metodę odlewania rotacyjnego i cały element byłby w jednym kawałku bez spawania. dodatkowo więcej wody wewnątrz spowodowałoby, że konstrukcja będzie bardziej stabilna, a pusta też będzie lekka. Myślę, też, że należałoby pomyśleć o podwójnym trapezowym połączeniu w celu lepszej wytrzymałości tego połączenia przed naporem wody. I jeszcze trzeba do tych zapór dołożyć podobne zapory, które umożliwiałyby zmianę kierunku :D
A ja ostatnio pracowałam nad mostem pływającym, który byłby wykorzystywany w akcjach podczas powodzi do ewakuacji ludzi łącznie z dobytkiem :D No to się namądrzyłam :DDDD Pozdrawiam serdecznie!

Shayneen pisze...

Sprawa psa zabitego na torach spędza sen z powiek "animalsom" w całym kraju... Ślęcząc w ostatnich dniach nad animalsowymi raporatmi i sprawozdaniami z ostatnich tygodni, miesięcy i minionego roku, dochodzę do przerażających wniosków - ilość psów (nie będę tutaj przytaczała przykładu innych zwierząt, bo przedstawia się to proporcjonalnie i statystycznie), które giną w wyniku nieprzemyślanych (lub z premedytacją przemyślanych) działań człowieka (najczęściej najbliższego!), drastycznie wzrasta... Edukujemy... Jednakże działania edukacyjne organizacji prozwierzęcych skierowane głównie do dzieci i młodzieży nie będą przynosiły spodziewanych efektów, jeśli przykład idący z domu będzie się z tym kłócił. Z własnego, wieloletniego doświadczenia w tym względzie - o ile dzieciakom potrafimy zaszczepić empatię nakierowaną na zwierzęta, o tyle osoby dorosłe (a przede wszystkim "mocno" starsze) bywają małoreformowalne. Niestety :/

tegi pisze...

...będziemy takie i pewnie jeszcze "ciekawsze" obrazki oglądać coraz częściej ba będziemy je napiętnować w komentarzach aż pewnego dnia... obudzimy się z ręką w nocniku;(

Grey Wolf pisze...

czaroffnica- nom, albo białe krzyżują się z brunatnymi..takie akcje są efektowne ale mało efektywne, na dłuższą metę niewiele zmienią..jeśli zabraknie odpowiedniego środowiska..tylko w zoo przetrwają..
Albo trzeba ryby glonożerne..wiosłonosy fajne :)

aneta- no Ty to masz fachowe oko! :)..ja to tak po amatorsku..
dałem tylko przykład obrazowy, resztą specjaliści by się musieli zająć, jak dokładnie wyprofilować i z czego :D..nie myślałem o spawaniu tylko odlew z formy jakiejś ;)
Zaczepy nie takie na styk, trochę luzu by było, to i łukiem też można by stawiać..chyba, że dać od razu półokrągłe..
a jak z mostem się udało? też z PVC?..wypełnione powietrzem :)

Shayneen- no zezwierzęcenie coraz większe..zastanawiam się czy on chciał popełnić samobójstwo, i w ostatniej chwili się rozmyślił..

tegi- nom potem już wszystko spowszednieje..

aneta pisze...

Wilku, pomysł masz dobry, teraz trzeba myśl przeistoczyć w czyn!
Most się robi, już beze mnie. Kompozytowy. Włókno szklane, żywica i styropian. Wyszło, że wytrzymuje przejazd pięciu tysięcy ciężarówek z dwudziestoczterotonowym obciążeniem na jedno koło, bez żadnych oznak zniszczenia! Jak dla mnie super bombowa sprawa.

Grey Wolf pisze...

e, ja nie mam środków i możliwości wprowadzania w czyn..chyba, że opatentuję ;)
To mocny most!, w sumie można by też i plastikowy wypełniony pianką poliuretanową..ale to pływający, na spokojną wodę, nie rwącą?

aneta pisze...

Most jest w fazie robienia prototypu. Są inne znane, ale nie polskie. Docelowo pewnie będzie z wylewaną pianką poliuretanową. Jest lżejsza od styropianu. W związku z tym powinna być większa wyporność. Most może być i na rwącą rzekę, ma mieć zamontowane silniki, które będą równoważyły siłę nurtu.
Ja tu piszupiszu o jakichś głupotach, i nikt mi nic nie powie. To ja już się zamykam:DD Zajmę się czymś przyjemnym i pożytecznym. Pomedytuję nad szafami. Ale najpierw zrobię kilka zdjęć innej szafki:) Pozdrawiam serdecznie!

Grey Wolf pisze...

fiu, fiu..to silne te silniki jakieś :)..jak rzeki nawet betonowe mosty porywają ..
szafki robisz, to i mi zrób ;)

Magdalena pisze...

Hejka Wilku ...a Ty co ??? masz jakas depresje czy cooo?? Dlaczego nie piszesz ? no chyba grypisko cie nie dopadlo ,no i wysoka woda tez nie ...a moze wzorem Misiow zapadles w zimowy sen i tak kombinujesz przeczekac do wiosny ? Pozdrawiam :))

Grey Wolf pisze...

nom zimuje, i lenie się ;)

Ataner pisze...

Polska slynie z madrych ludzi i genialnych umyslow. Wykorzystanie ich w naszym kraju to juz zupelnie inna historia.

Grey Wolf pisze...

nom u nas 'im mętniejsza woda tym lepiej'..nikt nie chce zmian, bo każdy coś uszczknie dla siebie..i obowiązuje zasada 'jakoś to będzie'.