sobota, 4 grudnia 2010

'Zabawa w Boga'

Parę dni temu znów leciał film pod tym tytułem. Polecam! Można poznać tajemnicę, że wiemy kim jesteśmy, a nie wiemy kim  możemy się stać..zależy od okoliczności, środowiska, ludzi..
Była jedna scena umierającego syna na malarię, pytającego się 'Czy ja umrę? Nie, bóg kocha wszystkich ludzi..To czemu stworzył komary?'
No właśnie, po co istnieją komary??
I czy Bóg nie stworzył Indian takimi jakimi są (byli), a nie żeby ich nawracać..
  Zabawa-w-Boga

Myślałem wczoraj, że jest dopiero czwartek, a nie piątek :)
Zrobiłem dynię w słodkiej zalewie, pycha dodatek do dań.
a to nowy środek transportu..
wysokie, strzeliste sosny, jodły to to co koi serce Szarego Wilka
Przygotowuję ścianę pokoju do kładzenia desek, ale najpierw musiałem dokończyć rurki od kaloryfera i przeprowadzić na korytarz, i posklejać np. takie 'fajki pokoju'

Śnieg śnieg śnieg, na całej połaci śnieg..


Świat jest wielkim śmietnikiem- wyrzucone przedmioty, narody, jednostki, idee, uczucia..
Music
Na całej połaci śnieg - Kabaret Starszych Panów 

9 komentarzy:

Kruchab pisze...

Ten film, muszę szczerze powiedzieć, że nie w moim guście.

HANNAH - UNE FEMME pisze...

Wilku czy ja Ci sie moge oświadczyc? Pierwszy raz widze faceta, który przetwory czyni.
A twój piechu fiufiu cóż za dostojna spacerowa postawa.
filu nie oglądałam-obejrze.

Kruchab pisze...

Hahaha, a mówiłeś, że nikomu nie jesteś potrzebny, a tutaj kobieta Ci się oświadcza. xD

HANNAH - UNE FEMME pisze...

Kruchab, mi jest Wilku bardzo potrzebny do podtrzymania wiary w Prawdziwego Mężczyzny.
I tu w tle muzyka E. B. HIHI

Anonimowy pisze...

A gdzie Ty uchowałeś tę dynię przed mrozami? Moja leży malowniczo okryta śniegiem i zamarznięta, ale drugą, większą - przetworzyłam, ale już dawno na słodko /konfitury, marmolada z jabłkami, cykata z cytryną i pomarańczą, nalewka/. Ale dżem, rozmawiam z facetem o przetworach, to rzadkość. Wilku, żartuję, przecież Ty musisz sam zadbać o wszystko i umieć /lub nauczyć się/ to wszystko zrobić. Kilka lat temu ostro chodziliśmy wokół Birczy /Krępak, Kamienna Górka i Łomna, Reberce, Chomińskie-na Kopystańkę/ to miłe memu sercu tereny. A Twoja Saba - mróz, a ona język na wierzchu, a moje sieroty telepią się, ale to maluchy /sznaucer i pudel/.
Nie śmiej się, pozdrawiam Maria z Pogórza Przemyskiego.

moje trawy pisze...

bardzo lubie dynie zwlaszcza placki i zupe.U Ciebie pieknie a w Krakowie wisi smog i snieg traci kolor nienawidze zimy.

Magdalena pisze...

Noooo...Wilku ...zaciekawiasz mnie coraz bardziej ...Kompoty ,dzemy ,dynia ...Ciesze sie ,ze sobie radzisz ,brawo ! A nasza Indianka coraz bardziej mnie martwi ...moze rzeczywiscie trzeba jej zrobic paczke co by w swieta nie glodowala ? tylko skad wziazc jej adres ? Jej posty sa coraz dramatyczniejsze ...

Grey Wolf pisze...

Krucha- bo dla Ciebie "Przeminęło z Wiatrem" dobry :)..a co będzie jak znajdziesz ideał, i będzie bez wzajemności?..
Hannah- no nareszcie jakaś się oświadcza, w ciemno ;)..E.B czy E.T. :D
Maria- no jak urosła to trzeba było coś z tym zrobić :)..trochę poszło też na zupki..leżała w piwnicy, i zaczęła już podgniwać, nie było wyjścia, tylko zakasać rękawy i w słoiki :)..dżemy mam inne, jeszcze z zeszłego roku :D. Na Krępaku, Kamiennej byłem też, w Łomnej jeszcze nie..wszędzie dobrze gdzie nas nie ma;)..a u źródeł Sanu byłaś?
Sabie mróz nie straszny, woli spać na śniegu, to jej żywioł, za to upałów nie lubi :)
Moje Trawy- co tydzień wcinam jakieś placki..no brudny śnieg nieciekawy, co innego bialutki, błyszczący w słońcu :)..
Magdalena- jak nikt inny nie zrobi to trzeba samemu ;)..Indianka podobno ok, tylko tu takie alarmujące posty jakby już zamarzała, i nic nie odpisuje..ja już chciałem nawet zgłaszać do jakiegoś urzędu, ale Shayneen do niej dzwoniła, i mówią żeby się nie martwić, ona też samodzielna i zaradna.

Grey Wolf pisze...

a o Komarach to nikt nie odpowiedział ;)