niedziela, 5 grudnia 2010

Rekonesans..

Żaglowiec 'F. Chopin' przez 20 lat był ubezpieczany, a teraz nie chcą wypłacić odszkodowania. Składki to biorą bez szemrania, a potem figa z makiem. Tylko się ubezpieczać w PZU. Jeszcze wyjdzie, że umyślnie połamali żagle..a czemu się mówi Szopen, a na chomika, nie szomek ;)

Piękna urlopowa pogoda, słońce, lekki mróz -5, bezwietrznie, bezchmurnie..czyli pięknie :), to poszliśmy trochę Sabę zmęczyć, i nogi potrenować, i zbadać co w śniegu piszczy ;)
i tak powstał ten o to fotoreportaż..
 'moja' kapliczka pod Kasztanem, tzn. przeze mnie odnowiona..
 'moja' droga..i ani śladu stopy człowieka
 'mój' garaż
 dachy sąsiadów
 widok na dalekie Chomińskie
 po prostu lazurowe niebo :)
 i krystaliczny śnieg
 opuszczona chatka
oszronione brzózki
czyje to ślady?
są i 'przepaście'..
'buszowisko' dzików
i dzika puszcza
brakuje tylko sań i kuligu..
i koniec wycieczki.
zaniosłem jeszcze trochę sianka do 'mojego' karmnika dla sarenek
i tchnęło mnie uszczelnić pianką bale ściany przed kładzeniem desek :)


Music
 Z kopyta kulig rwie - Skaldowie

12 komentarzy:

Kruchab pisze...

Ładne widoki, chociaż ja wolę lato...A co do ideału to już go znalazłam.

Anonimowy pisze...

Tak było wczoraj, jak pokazujesz, byliśmy u siebie, droga w dół zasypana i dziewicza, góra śniegu przed drzwiami, zostały tylko zdjęcia bajkowej szadzi na drzewach, a i widzieliśmy tęczę w kryształkach lodu w powietrzu. U żródeł Sanu też byliśmy, moczyłam nogi w Niedźwiedzim, patrzyłam na Sianki po drugiej stronie, bo my jesteśmy łaziory, teraz trochę mniej, bo zadyszka łapie i trzeba się wziąć za siebie. A ten skłusowany niedźwiadek - to rzut beretem przez górę od nas. Kapliczka piękna, z tym ogrodzeniem, a belki trzeba uszczelniać, bo potem gwiżdże wiatr. Pozdrawiam Maria z Pogórza Przemyskiego.
P.S. Narciarze mknęli na Arłamów, a ma być odwilż.

Aga i Sev pisze...

Bardzo fajne miejsce... pozazdrościć :)
A dla Twojej Saby to chyba Raj na Ziemi :)

Magdalena pisze...

Fajny spacer ,ladne fotki ...cudna kapliczka ...A piosenka przywoluje wspomnienia ...ech ! " Skaldowie " ..a moze znajdziesz z tego filmu " Kulig " i wstawisz romantyczna i ciepla piosenke Maryli Rodowicz "tez o zimie ! ...Ech rozmarzylam sie ;))) Ps: Mam problem ...Czy wiesz co u " Utkane z marzen ?Wciaz otwiera mi sie post z urodzin corki ,a jak u Ciebie klikne na ikonke jej z przed tygodnia to wyswietla mi sie ,ze nie ma takiej strony ...Cieplo pozdrawiam

HANNAH - UNE FEMME pisze...

Dziękuję za zabranie na spacer. Przydało sie.
Buziole w noch.

Anula pisze...

Piękna zima u Ciebie. Pogoda wspaniała na spacery i łapanie zimowego słoneczka. U nas niestety wieje od 2 dni. W końcu nie na darmo postawiono tu wiatraki :). A za pokazane w poprzednim poście przetwory dyniowe niskie ukłony i wyrazy uznania!!!
Pozdrawiam Anula z Chaty pod Wiatrakami

Grey Wolf pisze...

to Krucha szybka jesteś ;)..o, ja tęczy zimą nie widziałem jeszcze..no ja też kiedyś dużo łaziłem, teraz mniej bo roboty tu na miejscu multum :)..w Huwnikach kiedyś byłem nad Wiarem, ładne miejsce też. Ciekawe czy złapią tego kłusownika..pewnie jak zwykle nikt nic nie widział, nikt nic nie wie..ogrodzenie sam stawiałem nowe, bo poprzednie się zawaliło parę lat temu.
Saba nie narzeka na zimę:)
U mnie to samo się wyświetla, pewnie skasowała posta!?
U mnie jak wieje to przeważnie górą, bo las chroni, i wiatr nie urywa głowy, jak u sąsiadów na polu ;)

Grey Wolf pisze...

Maria- to chomika macie w szopie??

Anonimowy pisze...

przyjemnie pospacerować ale widać że robota też ino furcy:)

el pisze...

jaki ladny Twój świat Szary Wilku..

Barłowscy pisze...

Pozdrowienia od "sąsiadów na pół gwizdka" - nasza chata jeszcze zimowo-niepełnosprawna, więc do wiosny zamknięta, ale kiedyś będzie nam do siebie blisko. Na razie, zapowiadamy odwiedziny wirtualne, bo dobrze nam u Ciebie...

Grey Wolf pisze...

spacerki od czasu do czasu są, bo robota wtedy leży :)..no to miejsce trzeba pokochać, albo uciekać stąd ;)..
Moja też jeszcze w środku dużo nie wykończona, jak na walizkach się siedzi, i trzeba chodzić po wszystkich narzędziach i materiałach rozłożonych, i jeszcze spać, gotować :)..A to w gminie Dubiecko?..to nie tak daleko ;)