poniedziałek, 22 listopada 2010

Robótki..nie na drutach ;)

Przedwczoraj obejrzało się przypadkiem Piłę 2...
Ja mam piłę ręczną, elektryczną, i spalinową ;)
Wykorzystując dodatnie temperatury i niemarznące ręce :), można było jeszcze dokończyć malowanie teakiem ściany przy drzwiach kuchennych w korytarzu
polakierowanie bezbarwnym kawałka sufitu, żeby potem na montowaną lampę nie kapało :)
no i na zewnątrz prace 'wrzały' ;), przycinanie desek, równanie,
szlifowanie, wygładzanie, takimi 'profesjonalnymi' narzędziami :)
jako, że te deski, złożone do kupy, będą stanowić całą ścianę w pokoju, no część zajmuje piec kaflowy, a jednocześnie będą tylną ścianą regału, który sam będę 'sklejał' z kantówek i deseczek (skomplikowane to wszystko;)), to żeby potem przypadkiem nie trzeba było rozbierać wszystkiego, zabezpieczyłem drugą stronę desek impregnatem, dlatego taki ładny morelowy kolorek wyszedł ;)
 obrobione też kantóweczki do półek i część deseczek na regał
 a pyliło się niczym śnieg jakiś..ja też podobnie wyglądałem, zakurzony :)

W 'terenie' podsypałem trochę trocin, kory, liści pod Magnolię, Rododendrony, Borówki amerykańskie, i zabezpieczyłem żerdziami młode sadzonki różnych egzotycznych sosenek, jodeł, i świerków, przed jelonkami i sarnami. Takie małe jeszcze, że nie widać ich wśród 'zielska' :)

Saba wylegiwała się na słoneczku w 'puszczy', przed cieczką jeszcze..
a Azalia przygotowywała się do Zimy
to na koniec jeszcze taki obrazek okolicy

Szykuje się mała rewolucja w bezprzewodowym internecie, sieć LTE 1800 Mobyland. Nieustępujący w niczym parametrami  stacjonarnemu. Zależy tylko od cen, zasięgu, no i nakładanych miesięcznych limitów, jak to lubią robić..
Video
Save Athabaska Delta 

16 komentarzy:

kruchab pisze...

Świetny masz blog! Jednakże powinieneś zwrócić większą uwagę na stylistykę. To jak Twoi odbiorcy odbierają Twój blog zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Proponuję przestudiować sobie słownik poprawnej polszczyzny, oraz słownik synonimów. :)
Życzę dużej ilości odwiedzin! Pozdrawiam.

Grey Wolf pisze...

Oj dzięki!, bo się zarumienię :)..no tak sobie relacjonuję postępy w 'dłubaniu' i nachodzące nastroje ;p..
To musisz poduczyć, ale na mnie to już pewnie za późno ;), i czasu brak na 'studiowanie' :D..
A Ty czemu nie prowadzisz bloga??
Pozdro również!!

HANNAH - UNE FEMME pisze...

A mi sie podoba Twoja stylistyka. Jest Twoja.
I wielki plus dla Ciebie za taką reakcje. Mnie każda krytyka podcina skrzydła, więc bardzo proszę kruchab o omijanie mojego bloga bo ja same błędy językowe czynię.

Anula pisze...

Witam serdecznie,
Pięknie u Ciebie, tyle zieleni wokół i jakie cudowne widoki!!! Pracy widać też Ci nie brakuje.Krytyką nie ma co sie przejmować :). Ortograficznych nie zauważyłam, a styl każdy ma jaki chce, w końcu to Twój blog, mnie się podoba, jak ktoś sobie zyczy niech czyta, nie to nie, ale żeby tak przyjsc do kogoś i krytykować lub dawać uwagi to juz nietakt.
Pozdrawiam cieplutko
Anula z Chaty pod Wiatrakmi
PS dziękuję za odwiedziny na moim blogu:)

Aradhel pisze...

Ej, no nie... dlaczego Ktoś, kto sam nie prowadzi bloga, udziela rad jak to robić, w jakim stylu itp. Dla mnie styl niepowtarzalny i tak trzymaj :)

Beata pisze...

Ja naprawde nie rozumiem do czego mozna sie "przyczepic".Specjalnie wrocilam przeszukac tekst,zeby zobaczyc te wszystkie niepoprawnosci.Jakos nic nie znalazlam.A moze ich po prostu nie ma?

kruchab pisze...

Hm, nie rozumiem, co w moim komentarzu było nietaktowne? Kiedyś prowadziłam bloga, jednakowoż z powodu braku czasu musiałam go usunąć. W żaden sposób nie chcę Was urazić. Najwyraźniej źle zinterpretowałyście mój komentarz. Jest to wskazówka nie krytyka. Tylko Grey Wolf dobrze go odebrał. :)
Ech, z dnia na dzień coraz bardziej jestem antyfeministką, nie mam żadnych argumentów, aby zmienić swoje poglądy.

Magdalena pisze...

Kruchab! poprostu sie wymadrzasz :"jednakowoz " Grey Wolf to nie Pani Grochola ,tylko zwyczajny facet ,ktory zyje sobie samotnie w Bieszczadach ,bo taki sobie wybral styl zycia i ten blog to dla niego kontakt te swiatem i wcale nie musi wszystko co napisze byc takie ladne i skladne ...no ..nie wszyscy sa po filologii polskiej :( Ps Juz widze jak czerwonym olowkiem podkreslasz moje bledy ;) Mysle ,ze moj komentarz da Ci do myslenia ...a jezeli nie ? My i tak bedziemy Wolfa czytac ;)

kruchab pisze...

Wcale się nie wymądrzam. Ech, kolejna, która źle interpretuje moje słowa. Drugi raz powtarzam, to co napisałam powyżej: Tylko Grey Wolf zrozumiał o co chodzi. Dał jednocześnie dowód swej mądrości. A wy? No cóż, jestem ortodoksyjna, w związku z czym lepiej nie powiem, co o tym myślę. Nie chcę być niekulturalna.

Anula pisze...

Grey Wolf dobrze zrozumiał, ale że ma wiecej taktu to w swoim domu ( czytaj: na blogu) obrażać nikogo nie bedzie.

Grey Wolf pisze...

o 'bozie', co tu się dzieje :)..burza jakaś..w 'szklance wody ;)..nom nic się nie stało, chociaż faktycznie często pernamentna krytyka po jakimś czasie strasznie dołuje człowieka..
My tu piszemy 'prostym' językiem, nie 'prawniczym' ;p
A pracy tu na okrągło, przeważnie nie wiadomo od czego najpierw zaczynać..i dnia za mało na wszystko..a i zieleni nie brakuje, praktycznie sama zieleń wokół ;)

kruchab pisze...

Ludzie, więcej dystansu do siebie.

Grey Wolf pisze...

Kruchą po prostu rażą nowomodne naleciałości typu 'nom', i zdrobnienia np. 'kantóweczki' ;)..
A w tym miejscu się zakochałem od pierwszego wejrzenia :)..a że sam, to nie znaczy, że druga połówka by się nie przydała ;)..jest jakaś chętna ? :D

moje trawy pisze...

a panna czy rozwodka ma byc

kruchab pisze...

Od zdrobnień można zdziecinnieć. Jeżeli coś jest naprawdę małe, wtedy można to zdrobnić. :)
Hehe, ja się nie nadaję na Twoją żonę. Po pierwsze zbyt duża różnica wieku, a po drugie mam swój ideał. :)

Grey Wolf pisze...

hmm..wszystko jedno ;)..aby ładna, gospodarna, niebojąca się myszy, pająków, a i nie zrzędliwa :D..
Na starość i tak się dziecinnieje, i kurczy ;)..wszystko jest przeważnie małe..no właśnie Ciebie się nie upoluje :/..szkoda :)..ale pomagać można i nie będąc żoną :D