środa, 17 listopada 2010

3 po 3

3 dni nie miałem netu, jakaś awaria była..ale jak na razie mało się ucieszyłem, że już jest..
2 razy już mam odczucie, że tracę kontakt z fajną osobą, a do 3 razy sztuka :/
3 dni Sabę już trzymam w środku, bo zaczęła się cieczka, i psy sąsiadów coraz częściej tu zaglądały, a teraz to koczują pod chatką bez przerwy. Za to Sabie nawet na dwór nie chce się wychodzić za bardzo, jak tak to nie wchodziła prawie do wewnątrz. Teraz odwrotnie :)
Wracając wieczorem z Przemyśla przy szosie stały 2 razy po 3 Łanie, i nic się nie bały samochodów.
Tu w okolicy jest jeden bankomat tylko, i teraz potrącają od wypłaty po 20 zł, zamiast 3. To wolę jechać do Przemyśla raz na miesiąc, i przy okazji zrobić tańsze, większe zakupy. Za 2 dychy to jedzenia na tydzień.
Kiedyś mi z GOPSu przyznali  80 zł na miesiąc zapomogi, jałmużny, a bankomat za samo śmignięcie kartą 'kradnie' 20.
No to nic nie dostaną..









Most w Przemyślu nad Sanem 
o zachodzie słońca



Byłem kawałek do lasu wózkiem, po przygotowaną wcześniej kłodę złamanej sosny. Oczywiście te 3 psy poleciały za mną. Na miejscu się zdziwiłem, bo spotkaliśmy inną watahę psów, nigdy tam w lesie nie było ich. Okazało się po chwili, że na skraju leżała nadgryziona już sarenka :/. Wracając 2 psy się pogryzły między sobą, nijak nie było je rozdzielić. Dopiero jak się zmęczyły udało się kijem rozerwać od siebie. Zczepione nie zwracają uwagi na nic, kotłują się, łamią wszystko po drodze.
2 lata temu pamiętam, przewróciły nawet 3 metrową brzozę! Akurat było po deszczach, ziemia podmiękła, i korzenie nie trzymały tak.
Teraz obydwa psiaki mają rany na nogach, ale widzę, że dobrze się goją.

Hmm, niektórzy łapią 10 srok naraz, i żadnej nie mają w końcu..niektórzy łapią 1, i też nie mogą złapać, a same nie chcą przylatywać..a zresztą, to i tak nie tak :)
Jak już jest o 'ptakach', to mi się przypomniało, że w tym roku nie ma w ogóle sikorek! Zawsze o tej porze latały stada, wydziobywały mi wióry uszczelniające z miedzy bali, na gniazda chyba. A i wystającą pod dachem jeszcze piankę montażową dziobały. A teraz nic! I co to będzie?
Przyszedł nakaz zapłaty mandatu za złe parkowanie z 2004 roku! Dobrze, że tylko 50 zł. Tak łatają teraz dziury w budżecie. Wyszukują co się da. Irlandia na skraju bankructwa, Polska czeka w kolejce. Za Gierka się martwili, że taki dług zrobił 40 mld, a teraz co roku tyle przybywa..słoń na glinianych nogach..

Zrobiłem 2 ostatnie zaplanowane kursy samochodem po żwirek, żeby móc już wyczyścić w środku, bo wszędzie rozsypane było po siedzeniach, podłodze, bagażniku. Wiozłem ostatnie wiaderko taczką, i zauważyłem, że coś mało powietrza w kółku. Powiedziałem sobie, że następnego dnia trzeba podpompować. Biorę się potem za kółko, patrzę a tu opona rozerwana na 4cm, czyli całe kółko do wymiany, nie szkoda, bo wcześniej i tak poszły 2 łożyska walcowe, po pół roku użytkowania! Miałem kupić w Przemyślu, ale już mi kaski zabrakło, bo jeszcze muszę oddać trochę długów za deski.
Co ciekawsze, zrobiło się też takie pęknięcie na pół kaloszach, takich do kostki..kto tak czaruje !?!

W każdym bądź razie 2 dni czyściłem samochód, i teraz przypomina bardziej osobowy niż towarowy :)..nawet Shayneen mogłaby się wozić na akcje ;)..


Kupiłem sobie film na DVD Rio Bravo z ulubioną piosenką z dzieciństwa 'My rifle my pony and me'
Music
 Rio Bravo - Dean Martin & Ricky Nelson

19 komentarzy:

kalimonia pisze...

śliczne niebieściutkie gwaizdeczki u Ciebie latają:-)
A Ty dzisiaj taki "numerant" jesteś i policzony dokładnie:]] 1,2,3..3...:]]
Most w Przemyślu wygląda ślicznie na Twoim zdjęciu, przykro, że tak daleko musisz jeźdźić, żeby mieć przy sobie parę złotówek, ale fajnie, że łączysz przyjemne z pożytecznym..
Kurcze, fajne te gwiazdki:-)też chcę takie..

Shayneen pisze...

Hmm... Z tym bankiem, to czegoś nie rozumiem, bo dzisiaj można sobie w ofertach banków wybierać - przebierać. Poza tym, wysokość prowizji zależy od banku, w którym masz rachunek, a nie od tego, który... jest właścicielem bankomatu ;P Załóż sobie konto w jakimś banku internetowym. Pofatygowałam się i sprawdziłam... Np. mając konto w mBanku (całkowicie bezpłatne, bez prowizji od przelewów, także za ZUS i US) wypłaty w bankomatach Euronetu i BZ WBK (i jakichś tam jeszcze) są bezpłatne. Natomiast za 5,00 PLN na miesiąc masz możliwość wypłacania bez prowizji we wszystkich możliwach bankomatach w Polsce. Czyli, jeśli ty za jedną wypłatę płacisz 20 PLN, już na jednej wypłacie masz 15 PLN do przodu. Przy Twoich "możliwościach" to jedzenia na jakiś 5 dni :))) Matko! Jak Ty to robisz, że Ci 2 dyszki starczają na przeżycie na tydzień??? Wiesz, ja jestem oszczędna (jakby nie było, Poznanianka przez wielkie P :D) i jeden znajomy śmieje się nawet ze mnie, że z 20-groszówki wyciągnę metr szyny tramwajowej, ale jakoś nie wyobrażam sobie wyżywienia jednej osoby za 20 PLN na tydzień! Chyba muszę się od Ciebie tego nauczyć :)))

kruchab pisze...

Hm, w jaki sposób dorosłemu mężczyźnie starcza 20 zł. na tydzień?

Grey Wolf pisze...

hmm..kochani..'numeranci' dłużej żyją ;)..chyba :)
przepis na gwiazdeczki jest tu http://utkanezmarzen.blogspot.com/2010/11/apiac-ostatnie-promienie-sonca.html
Bank jest akurat BGŻ, a bankomat Bank Spółdzielczy, i nie przedłużyli sobie umowy z innymi bankami! Euronetu nie ma tu niestety, tu jeszcze nie Europa ;)..BS jest tu monopolistą, a z tego co czytałem kiedyś o założeniu tu bankomatu, bo to z rok temu dopiero było, to żaden inny bank nie był tym zainteresowany.
Wszystko bezpłatnie to w reklamach tylko, trzeba przeczytać dokładnie warunki. Kiedyś patrzyłem Bank Pocztowy, to też było wszystko cacy, na Zus, itp, bezpłatnie, plus jedna wypłata, czy przelew..ponad to już płatne 10 zł za fatygę. A tak zakamuflowane te inne usługi, że nie wiadomo co ile, dopiero jak zadzwoniłem do nich to musieli 'zdradzić' ceny.
Przy okazji dodam, że linię telefoniczną ciągnęli tu dopiero ze 3 lata temu, a prąd na przykład w latach 70 tych..tak, że proszę się nie dziwić ;)
No widzicie, moi mili, jak się chce to można przeżyć :D. Tylko bez homarów, łososi, kawioru, czy innych frykasów ;p..chlebek, zwyczajna, kaszanka, paróweczki, pasztecik, serki, wędlinka, jajka prosto od kury, kurczaczki, paluszki rybne, pierogi, no i mąka, ziemniaczki (i placuszków potąd :)), płatki, makaronik, warzywka, mleko w proszku, i można robić i zupki gęste, i mniej wodniste dania ;)..no i coś słodkiego na deserek..
A nawet i na Sabę starczy jeszcze :)..jakieś kości, ogony, podroby, karma z masarni, średnio wychodzi 3 zł/kg, do tego garnek mieszanki ugotowanej z ryżu, kaszy, makaronu, i innymi tajnymi składnikami:), i Saba ma żarcia potąd na tydzień..
Tak, że zapraszam na Survival i naukę :D

Shayneen pisze...

Henry, ja mam osobiście konto w mBanku i zapewniam Cię, że ZA NIC nie płacę, nigdzie nie ma ukrytych kosztów, regulamin przeczytałam, zanim założyłam u nich konto, bo wiem, że to podstawa (jakby nie było jestem byłym bankowcem :D, więc mam to we krwi). Mam wrażenie, że zaczynasz ostatnio we wszystkim i we wszystkich węszyć podstęp, szukać minusów, dopatrywać się samego zła... Wszystko jest "be", wszystko jest do d... :/ Ja też ostatnio przechodziłam ciężki okres (i jeszcze go przechodzę - wierz mi, nie zamieniłbyś się ze mną za nic), ale gdybym wpadła w takie "czarnowidztwo", to... no, mniejsza o to...
Zapewniam Cię, że ja też nie jadam homarów, kawioru i żadnych super frykasów. Zakupy robię w marketach, bo taniej; ciuchy czasami kupuję w "Tanim Armanim" (przynajmniej mam unikaty)... żadnych luksusów... i jakoś 20 PLN na osobę na tydzień... hmm... To już nawet nie jest "survival". Zapewniam Cię, że potrafiłabym przeżyć w dziczy, w totalnie skrajnych warunkach, bo w końcu mam to we krwi po indiańskich przodkach(w końcu 1/8 krwi Ponców do czegoś zobowiązuje :D) i kilka "nauk", to ja Tobie mogłabym przekazać ;P... ale życie nie polega na tym, żeby się katować... Sorry, ja "wysiadam"...

kruchab pisze...

Wcale nie trzeba jeść kawiorów i homarów, aby na jedzenie wydawać więcej niż 20 zł.tygodniowo.:P
PS. obejrzyj sobie to: http://www.tvp.pl/wiedza/jezyk-polski/pucul-i-grzechu/wideo/jak-nie-zdziecinniec-odc-18/507046

Grey Wolf pisze...

ok..ale nie widziałem jeszcze firmy która by nie zarabiała, tylko wszystko za darmo robiła..wystarczy przejrzeć roczne sprawozdania o dochodach..np. Orlen, narzekający a to na wysokie kursy walut, a to na inne 'kataklizmy', a potem chwalący się milionowymi, czy bilionowymi (nie pamiętam) zyskami..i na kim je robi?
Wiem, wiem, że jesteś dzielna i dużo obowiązków, i się nie skarżysz..podziwiam..
A z tymi 2 dyszkami to na oko strzeliłem, może i wyszłoby 30-40, nie liczyłem dokładnie..ale jak trzeba jeszcze większą część przeznaczyć na materiały remontowe, to trzeba planowo gospodarować..albo z czegoś rezygnować..jako, że temat był '3po3', to dorzucę, że i 3 dni chleba nie miałem, a nie miałem akurat benzyny (1 litr dosłownie), żeby jechać specjalnie po same 2 chleby..
Przekazuj, przekazuj :)..Ty 'wysiadasz', a ja 'leżę' :/..po raz trzeci widzę wyszło ://
I Wy robicie zakupy codziennie, a Krucha to i czipsy, colę dzień w dzień ;)

Grey Wolf pisze...

a i nie martwcie się, lodówkę, i spiżarkę mam zawsze pełną, na co mam smak to biorę ;p..nie katuję się, jem jak głodny ;)..a Saba ma pełną zamrażarkę :)
no, ja ostatnio kupiłem ładny sweterek wełniany w indiańskie wzory Marks&Spencer za 2 zł tylko :D

kruchab pisze...

He, to nie prawda, że jem chipsy i piję colę codziennie. Chipsy jadam sporadycznie, a coli w ogóle nie piję. :P

Shayneen pisze...

Yyyyy... A jaki jest sens istnienia firmy, która nie generuje zysków??? Firma, to firma, a organizacja charytatywna, to organizacja charytatywna. Nie rozumiem Twoich zarzutów. Po to się otwiera, a potem prowadzi firmę i ciężko pracuje, aby zyskać, a nie tracić. A zarabia się na... klientach, kimkolwiek oni są. Dajesz klientowi to, czego sam nie może "wytworzyć", w postaci gotowego produktu, usługi... Ja mam firmę, ciężko pracuję, płacę ZUS, podatki... mam na utrzymaniu dwie dorastające córki... Dzisiaj nie wyobrażam sobie, bym mogła robić coś innego, chociaż czasami też sobie zaklnę, bo bywa ciężko... Więc dlaczego bank, aby mógł istnieć, nie ma zarabiać na klientach, np. "żyjąc" z odsetek od kredytów??? Jakie to życie straszne! Wszyscy na Tobie zarabiają: bank, stacja benzynowa, sklepy, stolarz! Coś tu chyba nie gra ;P
...A widzisz - z dwóch dyszek zrobiły się cztery. Jakby nie było to całe 100% !!! :)))
...Zakupów nie robię codziennie, bo nie mam na to czasu (chyba, że czegoś zapomnę). Wpadam do marketu raz na tydzień i biorę hurtem :)))

Grey Wolf pisze...

no to Krucha zdrowo się odżywia jednak ;)..no tak, ciężko by było wszystko samemu wytworzyć, kiedyś robiły to wspólnoty plemienne, i się wymieniali wyrobami..ale zysk powinien być proporcjonalny do włożonej pracy, a nie ponad miarę..zresztą teraz jest głównie wyzysk, a nie zysk ;)..tylko nie bierz znów tego do siebie..
i niech nie krzyczą wtedy w reklamach, że wszystko bezpłatnie..jak byłaś bankowcem, to wiesz ile jest ukrytych kruczków, żeby wyszli na swoje, a jak byś była adwokatem, to byś wiedziała, że cały świat jest oparty na 'kruczkach', i omijaniu ich przez wtajemniczonych ;p
a najłatwiej zarabia się na obracaniu czyimiś pieniędzmi, handlowaniu, tzn. pośredniczeniu tylko, a najtrudniej na wytwarzaniu, zwłaszcza pojedynczych pracochłonnych rzeczy, i samemu szukania na nie klientów..wtedy się jest artystą jak Ty :)
To jeszcze pewnie powiecie, że np. w konkursach sms'owych rozdają samochody, pieniądze, i dokładają do tego ze swoich..a np. kasjerki w marketach mówią każdemu dzień dobry, bo każdego tak lubią i znają, a slogan "Kochamy naszych klientów", znaczy to co napisane ;p

kruchab pisze...

Zgadzam się z Shayneen! Każdy musi jakoś zarabiać, takie jest życie.
Grey Wolf odnośnie trzeciego akapitu Twojego komentarza: Czy Ty robisz z nas idiotów? Myślisz, że jesteśmy tacy łatwowierni?

Grey Wolf pisze...

no to spoko ;)..tylko po co wszystko musi się opierać na 'zafałszowanej prawdzie'?, na 'piwie bezalkoholowym;)'..
a tu 'przyjazny bank' :)
http://pogaduchy.myiooi.com/msg/931749/jestem_w_szoku.html

Shayneen pisze...

A Ten znowu swoje :///... Dałam Ci na tacy gotowe rozwiązanie: "Jak z 20-tu złotych prowizji bankowej zaoszczędzić złotych 15-cie", a Ty dalej doszukujesz się podstępów :/...Już mi ręce opadają...
Wspólnota plemienna... Hmm... Zaraz będzie gospodaka naturalna ;P... Mamy XXI wiek, proszę Pana. Ja kocham naturę, kocham wieś i marzę tylko o tym, bym się w końcu na nią mogła wyprowadzić. Jednakże nie wyobrażam sobie, że mogłabym żyć na tej wsi nie pracując ciężko, nie robiąc tego, co teraz robię i licząc, że utrzymam się z tego co "wytworzy" mój ogród, dwie kury i koza ;)))
"Kruczki", powiadasz... W życiu każdego z nas, w każdej naszej pracy są jakieś "kruczki". U Ciebie nie ma żadnych "kruczków"??? :))) Nie udawajmy lepszych, niż jesteśmy w rzeczywistości ;P
Pewnie, na początku ja szukałam moich klientów, ale ciężką pracą wypracowałam sobie taką pozycję, że dzisiaj klienci mnie szukają... i życzę tego każdemu artyście...
Ha!!! A moja koleżanka wygrała super telewizor w konkursie SMS-owym i nie sądzę, aby patrząc dzisiaj w to "cudo" zastanawiała się np. "ile milionów SMS-ów musiano wysłać, aby do niej uśmiechnęło się szczęście" ;))) Wiadomo, że nikt nie dokłada ze swoich, bo nie byłoby to nawet szlachetne, ale po prostu nielogiczne i głupie :/
A ja kocham moich Klientów i jeśli coś takiego piszę na moim blogu, to znaczy "to, co napisane"

Grey Wolf pisze...

przecież ja w Tobie nie widzę żadnych podstępów..tylko same superlatywy..znów coś wzięłaś do Siebie :/..widocznie ja uparty osioł ;)..obiecuję poprawę :)..i może skorzystam z Twoich rad..
no właśnie, zahartowana w boju, i plan takiej pracy jest super..ja też nie myślę, że utrzymałbym się z takiego ogródka..no każdy ma coś na sumieniu ;)..dlatego trzeba rozróżniać ziarno od plew, chociaż otręby są zdrowsze od samej mąki ;p
no i musisz podtrzymywać pozycję wszystkimi siłami..
i nie mówiła też ile Ona sama wysłała smsów, a czy to takie szczęście, raczej przypadkowy los..
Ja kiedyś też wysłałem kupon od kupionej kasety z filmem 'Jumanji', a wypełniłem na kogoś innego..jakie było potem ich zdziwienie, no i moje zaskoczenie, jak przyszła nagle paczka z konsolą Playstation! :D
A ja, jak słyszę reklamę marketu "kochamy naszych klientów", to od razu myślę 'kochamy wasze pieniądze' ;p

Grey Wolf pisze...

Gwoli wyjaśnienia jeszcze, wysłałem matulę jeszcze raz do banku..z tego co powiedzieli wynika, że BGŻ pobiera pierwszy te pieniądze z rachunku, a potem przekazuje właśnie bankowi do którego należy bankomat!
Na razie stanęło, że zmienili na nowe konto Standard, w którym wszystkie bankomaty są bezpłatne, tylko jest 2 zł dodatkowej opłaty/miesiąc. Jeszcze ma się dowiedzieć o uaktywnienie opcji internetowej, która jest darmowa, no i ile wtedy przelewy kosztują, bo na ich stronie takiej 'drobnej' informacji nie znalazłem ;)
Hough.

Grey Wolf pisze...

a pamiętacie jeszcze dawne 'audio-tele' ??

Shayneen pisze...

1)zawsze trzeba podtrzymywać "pozycję własnymi siłami", bo takie są "prawa rynku";
2)koleżanka wysłała jednego (!) SMS-a i aż się sama zdziwiła... i przypadkowy los czy szczęście - zwał, jak zwał;
3)klient = pieniądz... to normalna kolej rzeczy...
No, i widzisz - trzeba szukać, pytać, rozglądać się... Na tym polega rozwiązywanie problemów ;)

Grey Wolf pisze...

i 'prawa dżungli' ;p..no to miała traf, jeszcze totolotka niech puści :)..w tym skomercjonizowanym świecie normalne jest to co oni chcą ;p..nom kto pyta nie błądzi ;)