Po co teraz robią Olimpiady?..
Kim trzeba być żeby pobić tak wyśrubowane rekordy?..jakimś cyborgiem?..mutantem..czy na metabolikach..
No, chyba że kogoś satysfakcjonuje wynik o 1 setną sekundy lepszy, o 1 cm dalej, wyżej, itp...ale chodzi już tylko o kasę..zwłaszcza dla rzeszy działaczy..
Czy to w ogóle jeszcze jest sport?..raczej biznes sportowy, który musi się kręcić bez celu..i podsycany sztucznie przez media..bez manipulacji ludźmi się nie da..
Tak samo Sopot Festiwal (po remoncie)..wszystko na jedno kopyto..czy się nazywa Kowalska, czy Xsińska..nie ma żadnej różnicy w wykonaniu..więcej bajerów, niż talentów..
Trzeba pić 2 razy dziennie sok z jabłek, to może pobije się jakiś nowy rekord ;)
Za to w stawie, na pocieszenie, doszła nowa roślinka :)
Nie kupujcie zielonych plandek!!
W ogóle nieodporne na światło słoneczne, promienie ultrafioletowe!..pieniądze wyrzucone w błoto..
Po dwóch tygodniach stają się kruche jak stara gazeta, pękają same, i pod byle jakim naciskiem..
Zaczyna się od małego pęknięcia, które stale się powiększa wzdłuż i w poprzek..masakra..rwie się wszystko samo na strzępy jak papier..
Już lepsza jest niebieska, chociaż też wytrzymuje praktycznie tylko jeden sezon, najlepsza jest brązowo srebrna, trochę droższa, 3 razy grubsza od tamtych, a zarazem srebrna powłoka z jednej strony odbija dodatkowo promienie słoneczne..
Wykorzystując 30 stopniowe upały, wziąłem się za powiększanie stawu
Saba pilnowała czy wszystko idzie według planu :)
był wielkości 2 x 4 metry, teraz jest 3 x 6 m,nawet schodki są :)..a trzeba wybierać łopatą metr gliny na głębokość od zachodu, i przenosić wiaderkiem usypując wał od wschodu, bo teren jet pochyły..
i po 4 dniach roboty wyglądał tak :)
Zeszłoroczne roślinki się rozrosły, pałka nawet kwitnie, ma kolby..woda tak się zamuliła, że 4 rybki (uklejki) które przetrwały z narybku zaczęły się dusić i musiałem przenieść do dużego pojemnika..teraz trzeba z miesiąc czekać żeby woda się ustała..jak dobrze pójdzie, bo Saba odkryła, że nie jest głęboko na razie, i jak idę w stronę stawu to wskakuje do wody, chłodzi się, i łapie ślimaki wodne, wynosi na brzeg :)
Rudka znosi różne zwierzaczki upolowane, ostatnio była popielica, ale jeszcze żywa, tylko ciężko przestraszona..
włożyłem ją do pojemnika dla kotów,
po pół godzinie doszła do siebie, i wypuściłem do ogrodu :)
A tu ładnie widać jak się popielice zachowują :D
Jukka się też rozrosła, i ma już 4 pędy kwiatowe, a zaczynała od jednego..
Po wykopaniu z następnego kawałka 2 metrowych rudbekii widać wreszcie młodego tulipanowca..
Rudbekia rośnie wszędzie na potęgę, a posadzona w zeszłym roku sadzonka Jeżówki purpurowej zanikła..zaś posiana z torebki w ogóle nie wykiełkowała :/
Mrozoodporna Forsycja przemarzła zimą i uschła, nawet od korzenia nie odbiła, a wrażliwa na mróz Paulownia rośnie..dziwne..
Saba podjadała porzeczki, maliny, nawet agrest ..podpatrzyła jak ja zrywam z krzaków, i sama próbowała zębami :)..albo czekała aż ja jej zerwę parę..
Z warzywniaka były pierwsze zbiory groszku, ogórków, cukinii, i pomidorków koktajlowych..
Po deszczach wziąłem się za łatanie dachu na wiacie. Jako, że przeciekało w kilku miejscach, bardziej kalkulowało się zabezpieczyć od razu większy kawałek, niż łatać pojedyncze dziurki w folii.
Najpierw posmarowałem przecieki silikonem, na to smoła i pocięte kawałki folii.
W radiu zapowiadali akurat burze na następny dzień, albo już w nocy. Wieczorem jednak nie było ani jednej chmurki, to postanowiłem nie nakrywać, żeby smoła szybciej podeschła. Z myślą, że następnego dnia nakryje z rana. Obudziłem się koło 8, niebo było całe zasnute chmurami, ale sucho. Poszedłem nakryć rozbabrany daszek przygotowaną folią. W czasie układania zaczęło kropić. A po zakończeniu lunęło jak z cebra, zdążyłem jeszcze tylko zwinąć rozwieszone pranie :).
Lało z pół godziny, potem tylko mżyło. I zrobił się basen :)
To był fart :D
5 minut później bym wstał i już nie byłoby po co nakrywać, najwyżej zmoknąć do suchej nitki :).
Trwa dalsza stopniowa walka z Rudbekią..
Góra wykopanych z korzeniami, jedyny sposób żeby nie odrastały od nowa..
Kwitnie lilia i 'cytrynki' :)
Sabcia ma zwyczaj siadania w napotkanych kałużach, i chłodzenia się..gorzej jak to błoto jest :)
"Wysoka skarpa, w kształcie litery J, stoję na krótszym końcu, w dole lata Saba, kieruje się w stronę drugiego końca. Nagle 20m pode mną zauważam pumę, obserwuje jej ruchy, po chwili zdaję sobie sprawę, że porusza się w tym samym kierunku co Saba, której nie widzę w tym momencie. Puma już wdrapała się na górę skarpy, i idzie w lewą stronę, znienacka pojawia się Saba, niedaleko za nią, ale skręca w prawo. Wołam ją, leci do mnie, puma się odwróciła, zatrzymała, spojrzała na Sabę"- i się obudziłem :D
Był reportaż z Iranu, ale nie o tym co nas karmią media na co dzień, tylko o Parkach Narodowych. Całkiem inny świat, urozmaicony, bogaty w unikalne zwierzęta. Np. jedyna ostoja geparda azjatyckiego
i jakie ładne wodospady
Absefid - był ktoś? :)
'Duma Narodowa' niczym UFO,
a murawę po 3 miesiącach trzeba wymieniać, tak dach zaprojektowany, że trawa ledwo rośnie.
I z widokiem na Trasę W-Z
Przejechałem się odnowionymi schodami ruchomymi (pierwsze po wojnie). Pamiętam jak raz w dzieciństwie na dole zjazdu zaczepił mi się but o wystające w rowkach 'zęby', i wbił się w nie..dobrze, że nie stopa :)
Już obok lepszy widok był ;)
Kiedyś malowali rybki akwariowe farbkami fluorescencyjnymi. Nie pamiętam jak się nazywały, ale były płaskie, i całkiem przeźroczyste, i żeby uatrakcyjnić ich wygląd mazali je we wszystkie kolory tęczy.
Potem zakazano tego ze względu na kontakt skóry ze szkodliwymi substancjami.
Teraz robią to z kaktusami..
rzucają się w oczy z daleka
a już takie ubranka bardzo pomagają kaktusom w rośnięciu
czego to się nie zrobi dla kasy
Co myślicie oSungazingu, patrzył ktoś w słońce ? :)
Niedługo może nie być ani jednej ryby w oceanach. Wielkie traulery wyławiają 5 krotnie więcej niż populacje mogą się odnowić. A ciągnąć olbrzymie sieci po dnie, niszczą go.
Dla małych rybaków niewiele zostaje.
W Stanach gaz jest 7 krotnie tańszy. Niektóre firmy zmniejszają produkcję, i przymierzają się do skraplania, i eksportu do Europy. I tak po transporcie będzie jeszcze 2 krotnie tańszy niż u nas, niestety Polska nie skorzysta z tego, ma wspaniałą umowę z Gazpromem, i dyktowane ceny.
Odnowiony, z bali drewnianych, piorunochrony, centralne ogrzewanie, dach kryty gontem, pod spodem jeszcze dodatkowa warstwa papy
uszczelniony, ocieplony
kilka pokoi, ganki
urządzony, wyposażony
naokoło wzgórza, w pobliżu potok, droga
a dla mnie prowizja za pośrednictwo ;)
Niedawno dowiedziałem się, że wszystkie metody eksterminacji ludzi, gazowanie, palenie, trucie, itp., wcale nie wymyślili Niemcy, tylko Amerykanie! w założonym specjalnie Instytucie Eugeniki w roku 1913, czyli na długo przed II Wojną. Hitler przebywając w więzieniu, czytał te prace, i potem zastosował i unowocześniał.
Tak to nigdzie na tematy nazistów nie wspomina się o tym.
Saba2 w śniegu :)
Białorusi dają różne sankcje, 'machają szabelkami', ale Chinom nikt nic nie powie..duży może więcej..
"Stare indiańskie nauki mówią, że złą jest rzeczą wydzierać ze swego miejsca na Ziemi coś, co mogłoby tam rosnąć. Roślina może być ścięta, ale nie wyrwana z korzeniami. Drzewa i trawy mają dusze. Kiedy jakiś dobry Indianin niszczy roślinę, czyni to ze smutkiem i z prośbą o wybaczenie, gdyż czyni to z konieczności."