czwartek, 1 marca 2012

Domek..

Jak ktoś ma nadmiar gotówki może sobie kupić :)
Odnowiony, z bali drewnianych, piorunochrony, centralne ogrzewanie, dach kryty gontem, pod spodem jeszcze dodatkowa warstwa papy
uszczelniony, ocieplony
kilka pokoi, ganki
urządzony, wyposażony
naokoło wzgórza, w pobliżu potok, droga
 a dla mnie prowizja za pośrednictwo ;)

Niedawno dowiedziałem się, że wszystkie metody eksterminacji ludzi, gazowanie, palenie, trucie, itp., wcale nie wymyślili Niemcy, tylko Amerykanie! w założonym specjalnie Instytucie Eugeniki w roku 1913, czyli na długo przed II Wojną. Hitler przebywając w więzieniu, czytał te prace, i potem zastosował i unowocześniał.
Tak to nigdzie na tematy nazistów nie wspomina się o tym.

Saba2 w śniegu :)


Białorusi dają różne sankcje, 'machają szabelkami', ale Chinom nikt nic nie powie..duży może więcej..


poniedziałek, 16 stycznia 2012

Kotów bez kotów :)

Stara niszczejąca cerkiew
nikomu w gminie nie zależy na odrestaurowaniu, zrobieniu atrakcji turystycznej, bo to poukraińska. Tak samo powinni zniszczyć Zamki w Malborku, Fromborku, bo to pokrzyżackie..
gnije bez dachu
Kawałek dalej byłe tereny PGRowskie, podobno 300ha, teraz jest 4 właściciel
 odnowiona stajnia
 wybiegi, pastwiska
 przyszły basen, zadaszone miejsce na grilla, itp..
 koniki

Co do piesków mają się dobrze. Z tym, że okazało się, że wcale nie miały roztoczy, tylko wdał się grzyb.
Spały jakiś czas na sianie, sikały, wilgoć się wdała i pod spodem podgniwało.
Byłem u dwóch weterynarzy, jeden w biedniejszym punkcie, ale solidniejszy, polecił zrobić zeskrobinę.
 u weterynarza :)
Smarowałem Clotrimazolem i po jakimś czasie włoski zaczęły odrastać. Wystarczyłoby nawet samą wodą utlenioną nacierać. 
Szkoda, że Sabie nie dałem rozcieńczonej wody utlenionej do picia, nie czekając na weterynarza. Niszczy wszystkie zarazki, bakterie, wirusy. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że tak można. 
Robiąc małe porządki, znalazłem na dodatek parę nie wykorzystanych tabletek antybiotyku doustnego, też mogłem jej podać :(

Drugi weterynarz niby znany na całą Polskę z przychodni 'Ada', gdzie robią azyl dla chorych dzikich zwierząt, ale "leczy" na oko, aby tylko coś znaleźć i wcisnąć co droższe specyfiki, które potem okazują się wcale niekonieczne.
 lisek w przychodni 'Ada'
i bociany
3 psiaki mają już nowe domy, jedna sunia została ze mną :]
czyż nie jestem piękna? :)
a gdzie mi się tu jakaś kura pcha do łóżka ;)
zmokłe 'kury'? :)
Ale był traf!
Jadąc do miasta, głównie specjalnie do warsztatu, bo po naprawie silnika i wymianie chłodnicy miałem na razie wlaną zwykłą wodę tylko. Po pierwszych przymrozkach trzeba było wymienić na niezamarzający płyn do chłodnicy. W czasie jazdy (30km) wszystko było w porządku. Po godzinnym postoju przy bazarku, ruszam, a hamulec miękki, zaglądam pod spód auta w połowie podwozia kapie płyn hamulcowy. Już myślałem, że może ktoś specjalnie przeciął :)..Ale akurat do warsztatu było stamtąd już tylko kilometr. Okazało się że przerdzewiał 3 metrowy przewód. Też poszedł do wymiany.

Dzień przed wyjazdem na święta, zawoziłem kury do sąsiada, nagle cięgno ssania nie działa (ręczne jest!). Już się przestraszyłem, że znów do warsztatu trzeba się szykować, ale okazało się na miejscu, że tylko wysunęła się linka z zaczepu, ze śrubki z dziurką :). Przy wymianie silnika za słabo dokręcili.
W dniu wyjazdu natomiast w pierwszej chwili nie działała dmuchawa ciepłego powietrza i lewy kierunkowskaz, zaszroniło i przymarzły styki pewnie. Po chwili rozgrzania silnika zaczęły jednak działać :)
A przy pakowaniu przeleciał piękny mały klucz łabędzi na tle księżyca :)

 pierwszy 'grysik' na szybie i 2 Saby :)

Z życia..
W ciągu ostatnich 20 lat populacja reniferów w Kanadzie zmniejszyła się o ponad 90 procent !!.. Budowane drogi, kopalnie podzieliły ich tereny, zanikają mchy i porosty.
Kiedyś ludzie wyniszczyli stada bizonów, teraz przyszła kolej i na renifery, jak i wszystkie inne zagrożone gatunki.

Za 20 lat będzie 9 miliardów ludzi i 35 miliardów hodowanej rogacizny, na mięso, mleko. Już teraz wytwarzającej 20% szkodliwych gazów cieplarnianych i zatruwającej środowisko.
Czym to się zakończy?..można przewidzieć..


Do Siego!




wtorek, 27 grudnia 2011

Pepsi..

W Piątek, 23.12.11, zmarła po potrąceniu przez samochód na bocznej uliczce pod blokiem, 'Pepsi', Pomeranian..
 pochowana w Niedzielę, 25.12.11



Silent Night

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Vika i Violetta

W Niedzielę zmarła w Wawie 'Vika', ze starości, męczyła się ostatnio dużo..

 Pochowano Violettę Villas

niedziela, 13 listopada 2011

Studnia..

Studnia zaczęła się pochylać w jedną stronę, przegniły słupki w ziemi, i deski, belki na kręgu, na które padał deszcz..trzeba było się wziąć za poprawianie całego dołu
 Najpierw, żeby już deszcz znów nie moczył dokończyć zadaszenie
 smołowane deseczki
na to położyć papę
i z drugiej strony to samo
 teraz można było podnieść daszek lewarkiem samochodowym
 obciąć słup, wykopać zgniłą część
i zrobić betonowy cokół
 A jako, że w środku kręgu rośnie paprotka,
 wziąć się za zrobienie ramki i uchylnego okienka z naciętych listewek, i wsuniętą pleksi
 namalować też kwiatek
na drugiej połowie miał być bliźniaczy kwiatek, ale po odejściu Saby powstał Jej portret pod tęczą
 a okienko jest łamane i otwiera się na jedna stronę
 wewnątrz nowe deski, belki i łańcuch
'Wodnik' już był od kilku lat

 Kiedyś obłoży się krąg kamieniami z rzeki, i będzie piękny jak komin :)



środa, 9 listopada 2011

Sadzonki..i Skarb

Przyjechały zamówione nowe sadzonki
 Jagody Goji
i posadzone już z dwóch stron, po oczyszczeniu z Rudbekii kawałka wokół Czarnego bzu..
w pobliżu Jagody kamczackiej i Borówki amerykańskiej, czyli będzie cały jagodowy zakątek :)..

 oraz Miskant cukrowy i Niebieska trawka
Znów kopanie w szuwarach nad stawem
 i Miskant posadzony..

 Zdobyte też kłącza Topinamburu (Słonecznik bulwiasty), jedno spróbowałem na surowo i gotowane, dobre :)
 i posadzone 4 rządki różowego i jeden białego

Nad brzegiem stawu rósł młody Jesion..postanowiłem przesadzić parę metrów dalej, żeby potem liście nie wpadały do wody..wbijam łopatę, coś płaskiego twardego..pomyślałem pewnie jak zwykle kamień..odgarniam ziemię po bokach, dalej twardo, no to pewnie skrzynia z zakopanym skarbem :)..podważam stopniowo, a to koło od żarna..skąd się tam znalazło?
 Po kilku dniach sprawdziłem metalowym szpikulcem teren koło znaleziska, żeby sprawdzić czy nie ma drugiej części, ale niestety, może leży gdzieś dalej..i tak przypadek, że się trafiło na to wykopalisko..

Nad rzeczką skończyli robić kaskady
będzie nowa plaża
 gorzej tylko dla ryb do przepłynięcia
W dali polana pod Kopystańką, ostatni spacer Saby..niewiele brakowało do szczytu..