wtorek, 18 maja 2010

Nie było zimnej Zośki, tylko mokra :/
Padało całą noc i dzień..nie duży, ale ciągły tym razem..wczoraj było w studni wody równo z ziemią, dziś już 10cm ponad poziom ziemi. Czyli w dolinach rzecznych stan powodziowy, lub przed powodziowy.


i wypływająca woda..

Ostatnio było tak tu ze 3 lata temu. Ziemia tak mokra, że nawet kopać się nie da..nic nie można robić, wszystko mokre i błoto..deprymująca pogódka, ja chcę słoneczka !!



Kwitnący różanecznik i strumyk od studni..


'Potoki' w koleinach na drodze ;)


Aha, wyszło 2 litry soku sosnowego, ale gęsty prawie jak miodzik :)..i butelek zaczyna brakować. Słoiki same to sprzedają, a butelek nigdzie, ciekawe czemu.

Rudka nie dawno wydarła się na poddaszu jakby ją ktoś zarzynał, okazało się, że czarno biały kocurek przyszedł w odwiedziny wiosenne;)..co roku tak przychodzi, pewnie z nim miała kiedyś małe, ale teraz wysterylizowana jest. Coś bardzo się go wystraszyła, aż uszy kuliła po sobie..


No i przeważnie pobudkę mi robi 'okładami';), kładzie się mi na plecach, ugniata łapkami i mruczy :)..nieraz to i na głowę wejdzie :D

Pokazywali w TV, nawet młode, wyklute bociany giną od deszczu i zimna :/, podtapiają się w gniazdach..

10 komentarzy:

folkmyself pisze...

Faktycznie pogoda okropna...
Jest już 4 numer Werandy? Bo w 3 nie mogę znaleźć przepisu na miód z mniszka:(

Asia i Wojtek pisze...

Następna Country będzie 27 maja. A przepisem służę tutaj: http://podlipami.blogspot.com/2010/05/moj-przyjaciel-mniszek.html

Shayneen pisze...

Też z utęsknieniem czekam na kolejną Werandę Country... A w ogóle to bardzo się cieszę, że my "countrowicze" zaczynamy się zbierać "do kupy" na różnych blogach, bo to zawsze radośniej :)...A jeszcze bardziej, że Grey Wolf po wielu moich namowach zainaugurował w końcu tego bloga, bo o życiu w lesie, w zgodzie z naturą wie, jak mało kto. Ja póki co jestem "countrowiczem" z teorii, ale na praktykę też przyjdzie czas ;)

Asia i Wojtek pisze...

Lada moment ruszy nowy portal internetowy Werandy Country z forum z prawdziwego zdarzenia...( Grey Wolf- przepraszam za offa w Twoich komentarzach ;-))))

Duś pisze...

Ale pogodę mamy w tym roku w maju.. Śliczny kocurek;*

Grey Wolf pisze...

Przepis na mniszka był w nr 3/09 ;)..mniszek już przekwita..radzę zrobić z kwiatów kasztanowca, no i z młodych pędów sosnowych, ja robię według tego samego przepisu :)..czas szybko ucieka na praktykę ;p..nom pogódka 'barowa', senna ;)

Ataner pisze...

Kotek przepieknej urody nie to co moj siersciuch:)
Ladnie u Ciebie tak swojsko i prawdziwie.

Grey Wolf pisze...

Rudka jak tygrysek ;/..nom jak w Raju, nieskażona przyroda..bez betonów :)

Ataner pisze...

Tak, to prawda:)

Grey Wolf pisze...

tylko Ewy brak :)