piątek, 17 grudnia 2010

Bestialstwo..


Shayneen znalazła, a ja tu zamieszczam krótko..

Zakatowany pies. Urwali mu głowę

Petycja do prokuratora

Dobrze, że moja Saba o tym nie wie :(
a kiedyś było na jakimś polskim filmie, trzech  wyrostków wzięło 3 psy ze schroniska, pojechali w ustronne miejsce, przywiązali na smyczy, i szef kazał im strzelać do nich, żeby się pozbyli  uczuć, współczucia :/..

A teraz akurat leci reportaż z Chin..żyło tam kiedyś milion antylop, pozostało 10 tysięcy!..ludzie wszystko wyniszczą..zostaną pod jedyną ochroną..







czwartek, 16 grudnia 2010

Bliskie spotkanie 2 stopnia..

Co do myszek jeszcze, to mi się przypomniała jedna z dzieciństwa..malutka, japońska, biała w czarne łatki..była bardzo oswojona, puszczałem ją po pokoju, na parapecie stał duży żaglowiec, z jakiejś cienkiej 'niby pleksi' zrobiony. Myszka sobie po nom chodziła, aż do jednego tragicznego dnia..otwierając drzwi od pokoju usłyszałem tylko pisk, i cisza..aż się bałem otworzyć dalej drzwi i wejść, bo już czułem co się stało..myszka leżała koło framugi, przygnieciona :/..parę sekund później, i nic by się nie stało!, już by była w innym miejscu..było ciężkie przeżycie,  i zastanawianie dlaczego akurat tak wyszło..a pamięta się to jakby wczoraj się wydarzyło.

Teraz do obecnego spotkania 2giego stopnia, czyli ze zwierzaczkami, nie z kosmitami :).
Wychodzę przed chatkę na drogę i zamieram w bezruchu..50m ode mnie stoi sarna, nie zauważyła mnie..podchodzi do mnie Saba, też zastyga, siada, przebiera tylko przednimi łapami ze zdenerwowania, i patrzy razem ze mną..powoli się wycofuję, biegnę po komórkę, i robię fotkę :)



w ogóle byłem zdziwiony, że Saba tak zareagowała flegmatycznie, jak była młodsza to na sam zapach leciała gdzie oczy poniosą, albo skradała się powoli..a teraz nic, tak samo zaskoczona jak i ja :)..Sarenka po chwili spłoszyła się, odwróciła i dała dyla..
Potem w lesie widziałem krwawe ślady jakiegoś rannego jelenia, co kilkanaście metrów miał parę legowisk, odpoczywał, szedłem kawałek jego śladami, potem zgubiłem bo Saba zatarła..zresztą nic by to nie dało, bo był już gdzieś daleko..ślady były z poprzedniego dnia..
po drodze widziałem też obdarte z gałązek i kory konary złamanej dużej jodły, jelenie rogami tak czochrają

Po za tym w pokoju znów obudził się jeden motyl, bo zimują tu w różnych zakamarkach..A raz wychodząc na korytarz, zapalam światło, a nietoperz lata..po chwili wlatuje do piwnicy, tak że tam zimują :)..
przedsionek piwnicy, z łukowym sklepieniem..
A to Rudka na spacerze, też w sepii, bo mi się coś w komórce przestawiło :)
no i 'nawis inflacyjny'..
 Niedaleko zaś jest taka skansenowa, stara stodółka kryta strzechą
 i studnia..

 Wysypałem wiaderko popiołu z pieca na warzywniak, bo to dobry nawóz..
A Japończycy oszaleli teraz na punkcie węgla drzewnego, dodają do wszystkiego, nawet do mydła, chleba, zupy, herbaty z laskami (węgla;)) gotują..trza by u nas też wprowadzić na rynek..

Ostatnio jechałem na zakupki do Przemka, i z góry zjeżdżałem z duszą na ramieniu..noga na hamulcu, koła stoją, a samochód zjeżdża jak na sankach, a po bokach parowy..jeszcze mi silnik z tego wszystkiego zgasł pod koniec..makabra..no ale się udało. Po powrocie zostawiłem auto na dole przy asfalcie, i po ciemku, o 9 wieczorem jeden worek zakupów na sankach 2 km ciągnąłem, no Saba trochę pomagała :)..a na drugi dzień drugą torbę, czyli razem 8km wyszło :)..pod górę już nie podjeżdżałem, chociaż jeden odważny założył łańcuchy i mu się udało.
Kamienny Most w Przemyślu
i by night :)

Przedwczoraj położyłem wędlinkę na chlebek, druga kromka jeszcze z samym masłem, i biorę z lodówki chrzan, zamiast posmarować po wędlinie, to na to masło :D..zeskrobałem ;)
Dżizus, matka urodziła niemowlę, które miało 4 promila alkoholu we krwi!, matka pewnie tyle samo..dzieciak będzie kaleką do końca życia..

A Rudka żabki nie ruszy :)


W Stanach chcą wykluczyć szare wilki z pod ochrony prawnej..podpisujcie sprzeciw
PROTECT GRAY WOLVES
Wolves4ever

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Mysza..

Rudka przyniosła myszkę do kuchni..puściła i bawiła się..Szary Wilk myślał, że swoim zwyczajem kotka pobawi się i zje myszę potem..to nie pilnował, robił dalej swoje.
Wieczorem patrzy Rudka siedzi koło kredensu i patrzy pod niego..Szary Wilk też kucnął i zajrzał..pod ścianą siedziała mysza, i chrupała jakieś okruszki..gdy kotka wcisnęła się pod kredens..mysza uciekła na otwarty teren..Rudka za nią, i dalej tylko bawi się..Szary Wilk nie zdzierżył już, wziął słoik i postawił na myszy, do góry dnem ofcorse :)..potem złapał mysze za ogonek, i wyniósł przed werandę..Rudka pobiegła za mną, i usiadła przy zdziwionej myszy..Nagle i Saba zaciekawiona zdarzeniem, podbiegła, Rudka uciekła w jedną stronę, a mysza w drugą :D..Saba kawałek za nią z nosem przy niej..no i na tym się skończyło, każdy poszedł w swoją drogę.
Jak Saba była młodsza, polowaczka, to była w łapaniu myszy szybsza i od kota, nawet i zjadała też..sekunda i mysza w pysku..
Szary Wilk nie ma nic do myszy, lubi nawet, póki trzymają się na zewnątrz, ale gdy jeszcze chatka nie była dobrze uszczelniona, i wchodziły jak chciały, to było strasznie męczące. Tyle szkód potrafią zrobić.
A wchodziły głównie od piwnicy, bo kamienna i na glinie wszystko stawiane..myszy robiły korytarze gdzie chciały, nawet 1.5m od ziemi norkę miał padalec,  i od poddasza, bo przerwa między dachem a powałą wynosiła ze 30cm. Teraz kamienie są uszczelnione zaprawą cementową, pod dachem zabezpieczone deskami, i tylko małe okienko dla Rudki zostawione, do wchodzenia i wychodzenia..
w piwnicy..okienko roboty Wilka ;)

I przedtem gdy nikogo nie było, myszy harcowały jak chciały..ciachały ręczniki, ubrania, pościel, koce, robiły sobie gniazda, raz nawet w czajniku!, łaziły po szafkach i w szafkach, brudziły bobkami..ha, nawet przez wylewkę w kuchni zrobiły korytarz (taką mocną wylali), i pod podłogą gniazdo, łaziły też miedzy balami a ścianami (popielice też), chrobotały..a pod dachem i ptaki zakładały gniazda, i użyźniały teren ;)..
Teraz już nie bardzo którędy mają się dostać, gdy drzwi zamknięte, nawet mrówki się nie prześlizgną, a co dopiero mysza..bo jakby tu ochronić i makatkę Shayneen, i podusie..mysza nie ma szacunku do żadnego przedmiotu, nawet jakby to był jakiś średniowieczny arras :D

Dla odprężenia, zdarzenie u sąsiada..idzie jego czarna kura..pytam, a co jest jak czarna kura przebiegnie drogę?..odp. a nic, to zabobony są :)

Było parę dni odwilży, to udało mi się odmrozić zamrażalkę stojącą  na razie w korytarzu..tak to lody nie chciały puścić :)

Music
Antony & The Johnsons - Thank you for your love
Kruchej się spodoba :) 

czwartek, 9 grudnia 2010

Indianka..

'F. Chopina' aresztowali! Firma za holowanie zażyczyła sobie 300tys.$ (czy funtów)..kroczący kapitalizm..a dzieciaki naiwnie myślały, że jeszcze w tym roku popłyną dalej w rejs :)..oj naiwne, teraz się nauczą życia..może one się złożą na opłatę..
O trutkach jeszcze..rolnicy wykładają na polach zatrute mięso na lisy!, a kto je zje to już ich nie interesuje, ostatnio orła ratowali z takiej trutki, w klinice w Przemyślu..najlepiej jakby dać taki kotlet temu chłopowi..

 "Historia jednej ściany" ;)
Indianka miała roczny 'Indian Time', szybka była zbita, i ostatnio dorobiłem nową, i wreszcie zawisła na swoim miejscu :)..
 'Indianka'- odwrócona tyłem, skryta, zajęta swoimi sprawami, darząca miłością zwierzęta, które nie mówią, nie kaleczą słowami i czynami, nie zazdroszczą, nie mszczą się, i  nie mają wszelkich innych ludzkich wad..
Z drugiej strony 'Shayneen' (z talizmanem głową bizona)

- patrząca do przodu, otwarta na wszystko i dla wszystkich, naprawiająca ludzkie zło..mająca wizję lepszego świata, i kontaktująca się z innym światem..posiadająca wielu przyjaciół..ja nie mam żadnego, a chciałem mieć jednego..Mam sporo zajęcia, żadnego czasu nie poświęcam na szukanie, albo za mało..
Ale czy piosenka Czesława Niemena 'Dziwny jest ten Świat', nie była, nie jest, i nie będzie zawsze aktualna..
I którą wybrać? :)..żadna nie zechce..
Dwa brzegi rzek są tak podobne, ale jednak rozdziela je otchłań wody. I nigdy się nie stykają.
I czy mając stado 100 owiec, można się zająć każdą z osobna?..lubi się kilka wybranych, a pozostałe czasem tylko pogłaszcze..no chyba, że któraś okuleje :)
Wiele blogów ma w nagłówku 'szczęśliwa mama, żona wspaniałego mężczyzny', czasem 'słodkie' wpisy, nieraz 'lukrowane' komenty, a mi jest bliżej chyba do np. Indianki, która ma tyle przeciwności od ludzi, swój niepowtarzalny styl..a czy syty zrozumie głodnego ?..

pomiędzy nimi konik 'Kajtuś' :)
no i czasem 'Szary Wilk' ;)
Dawno nie było nowej fotki, no od roku, to teraz możecie podziwiać, i zakochiwać się :D
Niczym Ponca-Dustmaker (Pete Mitchell 1898)
















szukający Ponca Woman














 (Victoria-Stands-Black)




a tak wygląda cała ściana, wyremontowana dzielnie przez Szarego Wilka rok temu..tzn. bale były obłożone płytami gipsowymi, wyszpachlowane i pomalowane, zabezpieczona przy łóżku szeroką deską..
'Tipi' na drzwiach zrobiłem dla zabezpieczenia szyby, i przy okazji wieszaczki wyszły
 nad myszołowem Indianin z wilkiem oczywiście :), i mały Łapacz Snów sprowadzony z Ameryki
 z drugiej strony też wilk, a ogonek po popielicy ..
 obok skóra z łani chyba (kupiona)
 miedziane koniki (nie będę bielił ;))
 podróba Łapacza, sypiące się już kurze piórka zastąpiłem znalezionymi Dzięcioła
 Bizoni bawół :)
porcelanowa Rybka spełniająca sny :)
 a po bokach, Jaś
 i Małgosia :)..sygnowane R.Bączyński Koniecpol
 prawdziwy Łapacz Snów wykonany z rzemieni i ścięgien przez polskiego Indianistę
 a obok witrażowa Sowa, mająca oko na wszystko ;)
innych ścian nie pokazuję, bo nie skończone jeszcze ;p

Dowiedziałem się, że tego skłusowanego niedźwiedzia na Kopystańce, Nadleśnictwo chce spreparować, i wypchanego u siebie postawić..
Ha, wreszcie i w Anglii przyznali, że kasa pusta..materialiści wszystkich krajów łączcie się..
Szukają 14letniej dziewczynki, armia ludzi przeczesuje lasy..a to już psów tropiących nie ma ??..jeden pies byłby lepszy od tysiąca ludzi..
Hurra, wczoraj odśnieżyli drogę do sąsiadów, przyjechał traktor z pługiem. Tylko była odwilż od paru dni i śladu śniegu na drodze!, ino błoto..Brawo dla Gminy!..jak potrzeba to nie ma komu odśnieżyć.. tak to nie mają pieniędzy na nic..paranoja..

Z ostatniej chwili..jedną z trzech starych Grusz złamało całkiem. Naście lat temu jeden konar, teraz reszta pękła. W środku już było prawie same próchno.
a w wielkiej dziupli u dołu raz miała gniazdo sowa, raz szerszenie. Można będzie potem obić deskami, i wyjdzie sztuczna dziupla na ocalałym pieńku.
-----------
Mądrość Indian
'Zauważyłeś, że wszystko, co Indianin tworzy, jest zamknięte w formie kręgu, ponieważ Siła Świata zawsze działa cyklicznie i wszystko dąży do bycia okrągłym..
Niebo jest okrągłe i słyszałem, że Ziemia jest okrągła jak piłka i wszystkie gwiazdy. Wiatr w swych najsilniejszych porywach wiruje. Ptaki budują gniazda w kształcie kręgów, bo ich religia jest jak nasza..
Nawet pory roku tworzą powtarzający się cykl zmian. Życie człowieka jest cyklem od dzieciństwa do dzieciństwa, i tak jest ze wszystkim czym porusza Siła Świata.'
- Czarny Łoś [Heaka Sapa, Black Elk] (1863-1950), Szaman Siuksów Oglala
 "A gdy stałem tam widziałem więcej niż mogę powiedzieć, i zrozumiałem więcej niż widziałem, bo widziałem w świętym zwyczaju kształty wszystkich rzeczy w duszy, i że duchy wszystkich kształtów muszą żyć razem jako jeden byt."

Wczoraj była rocznica śmierci Johna Lennona (1940-1980)

Music
Stand by me-John Lennon 

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Mikołajek..

no to na początku prezencik dla wszystkich ;)..
i to by było na tyle ;p
no to jeszcze..
koniec świata, kometa leciała :)

Jednak pogodowe wyże, niże mają wpływ, bo dziś ranek był 'długosenny' :D

Czemu Ci co chcą wszystkim pomagać, przeważnie samemu sobie nie potrafią, albo nie chcą..
No odwilż przyszła, nawet w nocy na plusie..i mały deszczyk kropił..
Ale nowalijki świeże się skończyły, tzn. liście pokrzywy, mniszka, babki..
Qrcze zatruli psa niewidomemu (czy to jeszcze są ludzie?), i teraz i pies oślepł :/..i tak cud, że jeszcze żyje, trutka na szczury przeważnie śmiertelna, tak jak i płyn do chłodnicy samochodowej!
Akcja-Bruno
Latem wspominałem o niespodziewanej wizycie poprzedniej właścicielki siedliska, teraz wreszcie odezwała się na maila, chorowała. Pewnie coś poważnego.
Skończył się 'Dom nad rozlewiskiem', i 'Miłość nad rozlewiskiem', i wszyscy happy, żyli długo i szczęśliwie..

Przyroda śpi, ludzie dalej ją niszczą ..
dla przypomnienia Lata niektórym, zaczarowany strumyk :)

Czy piękne miejsca nie oglądane oczami ludzi, nie pozostają nadal piękne?
 ---------------
Mądrość Indian
"Głos Wielkiego Ducha jest słyszalny w świergotaniu ptaków, szumie wód i słodkim oddechu kwiatów. Jeśli to jest pogaństwo, to jestem poganinem."
- Gertrude Simmons Bonnin [Zitkala-Sa 'Red Bird'] (1876-1938), Siuks Dakota
tak, tak, Indianie to także kobiety..

 Dziś rocznica śmierci  Roy Orbison'a (1936-1988)

Music
In Dreams - Roy Orbison 

niedziela, 5 grudnia 2010

Rekonesans..

Żaglowiec 'F. Chopin' przez 20 lat był ubezpieczany, a teraz nie chcą wypłacić odszkodowania. Składki to biorą bez szemrania, a potem figa z makiem. Tylko się ubezpieczać w PZU. Jeszcze wyjdzie, że umyślnie połamali żagle..a czemu się mówi Szopen, a na chomika, nie szomek ;)

Piękna urlopowa pogoda, słońce, lekki mróz -5, bezwietrznie, bezchmurnie..czyli pięknie :), to poszliśmy trochę Sabę zmęczyć, i nogi potrenować, i zbadać co w śniegu piszczy ;)
i tak powstał ten o to fotoreportaż..
 'moja' kapliczka pod Kasztanem, tzn. przeze mnie odnowiona..
 'moja' droga..i ani śladu stopy człowieka
 'mój' garaż
 dachy sąsiadów
 widok na dalekie Chomińskie
 po prostu lazurowe niebo :)
 i krystaliczny śnieg
 opuszczona chatka
oszronione brzózki
czyje to ślady?
są i 'przepaście'..
'buszowisko' dzików
i dzika puszcza
brakuje tylko sań i kuligu..
i koniec wycieczki.
zaniosłem jeszcze trochę sianka do 'mojego' karmnika dla sarenek
i tchnęło mnie uszczelnić pianką bale ściany przed kładzeniem desek :)


Music
 Z kopyta kulig rwie - Skaldowie