Przedwyborczo zrobiono 'nową' drogę..
Pięknie wyłożono płytami betonowymi, tyle tylko, że była tam dobra utwardzona żwirem równa, przejezdna nawierzchnia. Za to ładnie widać z asfaltu, każdy kto przejeżdża główną drogą podziwia.
Na uboczu, gdzie nie widać i tam gdzie nie ma żadnej nawierzchni, oprócz gliny i błota, nie robi się nic..
Niedaleko głównej drogi jest stromy, wąski, niebezpieczny podjazd pod górę,
gdzie dwa samochody nie mają się jak wyminąć, gdy jeden zjeżdża z góry, drugi wjeżdża pod górę.
Z za drzew nie widać co się dzieje na drodze.
A w połowie podjazdu 'mijanka' wygląda tak:
koleiny i błoto, jak się zjedzie z płyt to już się nie ruszy..
Czy nie można położyć tam PARĘ METRÓW płyt na poboczu, zrobić zatoczkę, czy czeka się, aż ktoś wyląduje w rowie ???
Na górze podjazdu, koło kapliczki też przydałaby się zatoczka. Jest wolne miejsce.
Spać!
7 miesięcy temu
1 komentarz:
Nie rozumiem dlaczego u nas tyle rzeczy robi się bez sensu. W mojej wsi jest zamknięty plac zabaw dla dzieci, wyposażony we wszystkie sprzęty. Podobno ze względów sanitarnych. W między czasie otworzono nowy przy szkole ze sztuczną trawą. Och żeby Ci urzędnicy zobaczyli na jakich otwartych, naturalnych placach zabaw bawią się niemieckie dzieci. Zamknęli by wszystkie bez wyjątku. Pozdrawiam.
Prześlij komentarz