Pokazywanie postów oznaczonych etykietą premier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą premier. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 października 2018

Bircza - droga gminna cz.6

Jako, że na Urząd Gminy nie ma co liczyć, trzeba samemu rozrzucać zakupioną kamienno-żwirową podsypkę, wywrotka 20 ton.
Więcej do UG nie piszę wniosków i nie chodzę tam, szkoda czasu i nerwów. Piętnaście lat próśb, lekceważenia i poniżania wystarczy. W między czasie zmieniło się trzech wójtów. Zamiast jakiejkolwiek pomocy, zrozumienia i chęci działania, wykonywania zadań własnych gminy, czyli do czego gminy są powołane, cała energia idzie tylko w wymyślanie tysięcy powodów dla których nie mogą nic zrobić, albo obiecanki cacanki. Oklepanym powodem jest brak pieniędzy.
Gmina jest zobowiązana obligatoryjnie do dbania o swoją własność, jaką stanowi i droga, z pożytkiem dla wszystkich mieszkańców,  ale kogo to obchodzi?

Zwykli ludzie się dla samorządu nie liczą, lokalna machina administracyjna działa tylko dla siebie i dla swoich.
Przywieziona przeze mnie podsypka,

taczką i łopatą, jak za Króla Ćwieczka
2 taczki = 1 m drogi, 2m/godzinę, 50m/tydzień
W zeszłym roku zrobione 250m drogi (dwie wywrotki), w tym roku 130 metrów.

Teraz jest sucho, to glina twarda
Większe doły wykładane dużymi kamieniami.


Po deszczach droga zamienia się w błoto i jedną wielką śliską maź, nie da się przejechać:
Po mokrej glinie koła ślizgają się jak po lodzie, tracą przyczepność, nie da się podjechać nawet pod pół metrowe wzniesienie.

A tak wygląda drugi koniec drogi, roboty na 3 lata, gminie zajęło by to dobrym sprzętem 3 dni.
Od tego miejsca jest 300 metrów do domu.
Najgorszy jest 150 metrowy odcinek -
nigdy nie wysychająca glina, błoto, koleiny i krzewy. Ścieżkę po prawej też sam robiłem.
Tak, te krzewy, drzewka, dawna przecinka przypominająca leśną ścieżkę saren to jest droga gminna do posesji.
I nie mocnych w gminie na jej poprawienie.
Wszystkie zakupy muszę wozić taczką 300m pod górę.
Dla wójta z pewnością i taka droga jest przejezdna, bo traktorem się przejedzie.

Z pisma U.G. 2016r:

I nie wstyd samorządowi?
Nowe samorządy coś zmienią?, wątpię.
Nie ma żadnej społecznej kontroli nad samorządami, panowie i władcy na włościach.
Patologie samorządów

Parafrazując: 'Kto ratuje jedno życie - ratuje cały świat'..Kto ratuje jedną drogę - ratuje całą gminę.


Premier Morawiecki: w tym roku rząd przeznaczy 1,3 mld zł na budowę oraz remonty dróg gminnych i powiatowych.. 
..i gdzie te pieniądze?

Stan drogi w roku 2015 - Film

czwartek, 10 listopada 2016

Petycja - Lokalne Drogi Gminne - Beata Szydło

Formularz Petycji tutaj (petycjeonline.com)..Udostępniajcie!..i podpisujcie :)

Beata Szydło
Prezes Rady Ministrów
Kancelaria Premiera
Departament Spraw Obywatelskich

e-mail:

P E T Y C J A
W sprawie:
Lokalne drogi gminne
My, Poszkodowani przez urzędy gmin, zwracamy się z prośbą do Szanownej Pani Premier, o takie ustanowienie prawa, aby urzędnicy gminni nie rozpatrywali wniosków według własnego uznania i wybiórczo, ale byli zobowiązani obligatoryjnie. Oraz, żeby nie trwało to Dekadami, lecz żeby Gminy wywiązywały się należycie i sprawnie ze swoich zadań własnych w najkrótszym możliwym terminie. Najpospolitszą odpowiedzią urzędu gminy jest brak pieniędzy w budżecie gminy, i kierowaniu sprawy na następny rok budżetowy, co trwa bez końca latami !
Sprawienia, aby nie trzeba było szukać ciągle jakiejkolwiek pomocy w sprawie, w mediach i innych wyższych instytucjach, które niewiele pomagają. I żeby każdy obywatel Rzeczypospolitej Polskiej miał godne życie. Dbania o interesy nie tylko na najwyższym szczeblu Państwa, ale i na najniższym.
Powstają szczytne programy 500+, Mieszkania+, kiedy powstanie program Lokalne Drogi+ ?
Dojazd do domu jest podstawą egzystencji, prowadzenia jakiejkolwiek działalności i rozwoju, niezależnie od miejsca zamieszkania. Powstają wielkie autostrady, drogi krajowe, powiatowe - pochłaniające miliardy złotych. Kto się pochyli nad zwykłymi, pojedynczymi mieszkańcami, dla których poprawienie drogi gminnej wynosi kila-kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy złotych, a słyszy permanentnie o braku pieniędzy w gminie ?
Urzędy Gmin reprezentują Państwo Polskie na najniższym szczeblu, i jeśli tak mają dalej reprezentować, to co to za Państwo ?
Tyle się słyszy w przemówieniach o dbaniu o sprawy zwykłych polaków, jeszcze trzeba dać to odczuć w każdej dziedzinie życia.



Formularz Petycji tutaj (petycjeonline.com)..Udostępniajcie!..i podpisujcie :)